Zdrowa, rozświetlona skóra to ideał dla młodych i dla starszych. Każdy z nas staje do walki o piękną skórę, ale teraz jak nigdy dotąd, mamy do wyboru bogatą ofertę kosmetyków. To kremy, balsamy, płyny micelarne, mgiełki, o dobrych, naturalnych składach, których działanie jest nastawione na konkretne problemy. Skin Progress to nowa linia Yope, która przeznaczona jest dla młodej skóry z niedoskonałościami.
Młodość rządzi się swoimi prawami. Ale wszyscy marzą o jednym, żeby pozbyć się niedoskonałości, uniknąć suchej, podrażnionej skóry, albo zapanować nad wydzielaniem sebum. Kosmetyki często wypełniają po brzegi młodzieżowe kosmetyczki, toniki, żele, kremy z kolorowymi etykietami obiecują, że w jeden dzień rozprawią się ze wszystkimi problemami. A młodzi z ufnością nakładają ich kolejne warstwy, po czym często jeszcze maskują niedoskonałości grubą warstwą makijażu.
Warto zatrzymać się na chwilę i przemyśleć sprawę, bo skóra to nie tylko nasz największy organ, ale też od jej zdrowia zależy nasze samopoczucie, komfort i pewność siebie. Po pierwsze młodzi ludzie powinni sobie zdawać sprawę, że na zdrowie skóry duży wpływ mają hormony – te okresu dojrzewania naprawdę potrafią zaszaleć i popsuć cerę. Ale pamiętajmy, pryszcz to naturalna rzecz, nie ma się czego wstydzić. Oprócz hormonów duże znaczenie dla wyglądu skóry ma dieta – cukier, przetworzona żywność, czy brak odpowiedniej ilości wody będzie widać na każdej twarzy, bez względu na to, czy ktoś ma dwadzieścia, czy czterdzieści lat. Podobnie jest, kiedy organizm ma deficyt snu – kto z nas nie walczył z podkrążonymi oczami?

Nasz cel to zdrowa skóra, zdrowa równa się piękna. Dlatego musimy działać wielokierunkowo, zaczynając od zdrowej diety, snu, ruchu i relaksu. I do wyboru kosmetyków, które wesprą nasze działania. W przypadku skóry mocno problematycznej zawsze warto skonsultować się z dermatologiem, nie czekajmy aż stan zapalny zaogni się nieprzyjemnie.
Yope Skin Progress to seria kosmetyków skierowana do młodych, oparta na składnikach naturalnych, aktywnych, których celem jest wyciszenie stanów zapalnych, przywrócenie równowagi, wzmocnienie bariery ochronnej skóry. Kosmetyki te dogłębnie nawilżają, przywracając uczucie komfortu. Prawda jest też taka, że będą równie dobrze działały dla skóry dojrzałej, która boryka się z dysfunkcjami, bo dziś coraz częściej trądzik jest też problemem starszych osób – to zasługa głównie stresu i złej diety.
Korneoterapia i mikrobioterapia to zabiegi, które zainspirowały Yope przy tworzeniu nowej linii. Korneoterapia to odbudowa bariery hydrolipidowej skóry, głównie dzięki wykorzystaniu lipidów.
Najmodniejsze hasło ostatnich lat to mikrobiom. Od całkiem sporej liczby mikrobów, które mieszkają na naszej skórze również zależy jej stan. Często o nich zapominamy, a skórę traktujemy kosmetykami z dodatkiem alkoholu, albo substancji drażniących, tym samym zaburzamy delikatną równowagę i prosimy się o kłopoty skórne.
Mikrobioterapia to wspieranie działania naszego mikrobiomu – nie tyko nie szkodzimy, ale też używamy substancji, które mu służą.
Micelarny żel pod prysznic Super Calm i balsam Nawilżona Skóra
Nie tylko skóra twarzy wymaga naszej troski przy pielęgnacji. Podrażnienia mogą dotyczyć całej powierzchni skóry. Żel Super Calm działa oczyszczająco dzięki zawartym w nim biomicelom z ryżu. Są one łagodne, ale dogłębnie oczyszczają skórę. To dzięki nim możemy uzyskać fantastyczną piankę. Kompleksy roślinne mają zadanie pielęgnujące, antyoksydacyjne, nawilżające, znajdziecie tu wyciągi z granatu, figi, morwy białej, miłorzębu japońskiego i smoczego owocu. Brzmi jak sałatka owocowa.
Świetnie po kąpieli sprawdza się nawilżający balsam. Nie tylko nawilża, ale również zapobiega wysuszaniu głębszych warstw naskórka. Na skórze pozostawia lekką powłoczkę, i sprawia że skóra jest super delikatna w dotyku. Na plus jest lekka konsystencja i łagodny zapach. Główną rolę odgrywają w nim oleje, macadamia, ze słodkich migdałów, kokosowy – jak wiecie mają one swój udział w nawilżaniu. Super składnikami są blue matcha, karmazynowa alga i morskie minerały.


Żel do mycia twarzy
Yope przygotowało dwa kosmetyki oczyszczające – żel do mycia twarzy i płyn micelarny. Ja osobiście jestem fanką żelowych konsystencji, być może dlatego, że wydaje mi się że są nieco skuteczniejsze. Skóra po nich jest przyjemnie napięta. W Skin Progres użyto enzymów z opuncji figowej, które mają wspomóc złuszczanie naskórka i jego odbudowę. Podobne działanie wykazuje również kwas tartarowy. Ekstrakt z liści moringa działa przeciwzapalnie, regule pracę gruczołów i walczy z wolnymi rodnikami. Dzięki takiemu składkowi, „żel działa niczym magnes – przyciąga cząsteczki zanieczyszczeń i martwe komórki naskórka.”

W esencji micelarnej znajdzie tak fantastyczne składniki jak micele z zielonej oliwki, sok aloesowy, czy wierzbę purpurową.
Resetujące serum
Nie mam skóry z niedoskonałościami, więc trudno byłoby mi sprawdzić jak dobre jest to serum. Ale wiem, że dziewczyny które je testowały były pod dużym wrażeniem tego, jak jest skuteczne w działaniu. Jego główne zadanie to wyciszać stany zapalne i wspierać skórę w regeneracji. Działa pozytywnie na wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory, nawilża. Ma też dobroczynne działanie na mikrobiotę. Co w składzie? Pro-retinyl z liści mango, który ma działanie podobne do roślinnego retinolu, dba także o odbudowę skóry, walczy z bakteriami. Morski hialuron to połączenie mocy kwasu hialuronowego – nawilżanie do potęgi! i fermentu z morskiego Pseudoalteromonas–Arctalis, który reguluje wydzielanie sebum. I w końcu puder gemmanoterapeutyczny, który rozprawia się ze stanami zapalnymi.

Krem do twarzy
Krem do twarzy oparto na korneoterapii – regeneracji głębszych warstw skóry, dzięki odnowie barierowej warstwy skóry. Kiedy skóra powierzchniowa jest zadbana i zdrowa, komórkom tworzącym głębsze warstwy również łatwiej powrócić do równowagi, nie muszą się zajmować zniszczeniami dokonanymi przez złą pielęgnację, urazy, czy patogeny przenikające przez uszkodzenia. Za dobroczynne działanie odpowiada tu kwiat porcelany – wzmacnia naszą odpowiedź immunologiczną i dba o równowagę mikrobiotyczną. Niacynamid to najbardziej skuteczna broń w walce ze stanami zapalnymi skóry, w kremie jest połączony w kompleks z tulsi, czyli bazylią azjatycką. Fermentowany olej z szafranu uzupełnia barierę lipidową i jest źródłem kwasów nienasyconych. Wspaniale nawilża, pozostawia skórę delikatną i gładką. Na plus jest również to, że szybko się wchłania.

Kosmetyki dostaniecie w sklepach Yope i na yope.me