Muzeum Sztuki Nowoczesnej zaprasza na coroczną wystawę i aukcję charytatywną „Refugees Welcome. Artystki i artyści na rzecz uchodźczyń i uchodźców”. W tym roku pod młotek trafi ponad 80 dzieł sztuki. Wszystkie będzie można zobaczyć w Muzeum Nad Wisłą od 29 września do 10 grudnia, a 5 listopada wylicytować podczas specjalnej aukcji.
Aukcja i towarzysząca jej wystawa są solidarnościowymi gestami, za pomocą których środowisko artystyczne wspiera osoby w sytuacji uchodźczej. Kryzys migracyjny, który mógł już wielu z nas spowszednieć, wciąż wymaga naszej uwagi, a osoby uchodźcze potrzebują wsparcia. Wystawa i aukcja Refugees Welcome są odpowiedzią na palące wyzwanie stawiane przez rzeczywistość.
Zebrane pieniądze zasilą dwa programy od lat skutecznie prowadzone przez Fundację Ocalenie: Refugees Welcome Polska i Centrum Pomocy Cudzoziemcom. Pierwszy z nich łączy uchodźców i uchodźczynie z osobami z Warszawy, które udostępniają im własne mieszkania; drugi pomaga w poszukiwaniu pracy, oferuje pomoc prawną i psychologiczną oraz kursy języka polskiego.
Artystki i artyści:
Bartek Arobal Kociemba, Karolina Balcer, Gosia Bartosik, Zuzanna Bartoszek, Edna Baud, Alicja Biała, Jędrzej Bieńko, Yuriy Biley, Przemek Branas, Bartek Buczek, Kinga Burek, Monika Chlebek, Dawid Czycz, Norbert Delman, Jagoda Dobecka, Monika Drożyńska, Edward Dwurnik, Pola Dwurnik, Łukasz Dziedzic, Monika Falkus, Michał Frydrych, Józef Gałązka, Weronika Gęsicka, Ksenia Gryckiewicz, Aneta Grzeszykowska i Jan Smaga, Ania Grzymała, Hekla Studio (Monika Proniewska, Paulina Ufnal) i Marta Orlikowska, Teresa Jakubowska, Piotr Janas, Agata Jarosławiec, Ola Jasionowska, Emilia Kina, Karolina Konopka, Jan Kowal, Adam Kozicki, Katarzyna Kozyra, Yulia Krivich, Olga Krykun, Kamil Kukla, Katarzyna Kukuła, Ewa Kuryluk, Agata Kus, Linda Lach, Krzysztof Maniak, Rafał Milach, Małgorzata Mycek, Marta Niedbał, Kinga Nowak, Krzysztof Nowicki, Karol Palczak, Łukasz Patelczyk, Grzegorz Pieniak, Wojtek Pietrasz, Jagoda Przybylak, Igor Przybylski, Patryk Różycki, Anna Rutkowska, Filip Rybkowski, Wilhelm Sasnal, Justyna Smoleń, Wojciech Ireneusz Sobczyk, Krzysztof Stępniewski, Łukasz Stokłosa, Łukasz Surowiec, Paweł Susid, Stach Szumski, Paweł Śliwiński, Wiktoria Walendzik, Kasia Walentynowicz, Izabela Wilk (Devils Claws), Rafał Wilk, Sebastian Winkler, Paulina Włostowska, Karolina Wojtas, Jakub Woynarowski, Katarzyna Wyszkowska, Rajmund Ziemski, Jakub Julian Ziółkowski
Jeśli chcecie zapoznać się z pracami, to są one dostępne zarówno na wystawie, jak i w katalogu online – znajdziecie tam opisy, zdjęcia i ceny wywoławcze. Prac jest dużo, a liczba artystów na których warto mieć oko zbyt duża, żeby wymienić wszystkich. Poniżej znajdziecie prace, które mnie osobiście wydają się ciekawe i warte zainteresowania.
1/ Karolina Wojtas „Sh2-199”
Karolina Wojtas (ur. 1996) znana jest szerszej publiczności jako fotografka oraz autorka przeróżnych obiektów i instalacji fotograficznych – często takich, z którymi można wchodzić w interakcję. To również laureatka licznych stypendiów i nagród, w tym zwyciężczyni ING Unseen Talent Award 2019 w Amsterdamie. Jak pisze sama o sobie, „żyje w świecie eksperymentu i niekończącej się zabawy”, a inspiracji dostarczają jej tak rodzinna wieś na Podkarpaciu, jak i świat mody czy współczesna nauka.
W swoich projektach często posługuje się intensywnym kolorem i brokatem, a w inscenizowanych sytuacjach, jak to miało miejsce w cyklach fotografii poświęconych szkole, zaciera granice pomiędzy przemocą a zabawą.
„Sh2-199″ może na tym tle jawić się jako zdjęcie będące pastiszem dostępnych w internecie fototapet przedstawiających odległe mgławice i głęboki kosmos. W rzeczywistości jednak to analogowa klisza fotograficzna, na którą artystka wylewała „różne paskudztwa”, najpierw fotografując rozmaite „kurze i brudy”. Efekty tej domowej zabawy chemią traktowała jako punkt wyjścia dla kompozycji przypominającej odległe galaktyki. Jak to u Wojtas, wzniosłość miesza się z tym, co tanie i przerysowane. Jednocześnie artystka jakby od niechcenia nawiązuje do tradycji fotografii analitycznej, która dotyka tematu warunków powstawania obrazu i samo medium fotografii czyni tematem swoich dociekań.

2/ Krzysztof Stępniewski „Algos”
Krzysztof Stępniewski urodził się w 1993 roku w Warszawie, gdzie studiował grafikę na Akademii Sztuk Pięknych. Od dziecka jego zainteresowania skupiały się głównie na rysunku. Główną inspiracją dla jego twórczości są renesansowe i barokowe obrazy, szczególnie te, które przedstawiają wizerunki osób na granicy ekstazy i cierpienia. W twórczości Stępniewskiego możemy dostrzec fascynację ciałem i jego detalami – fragmentami torsów, widocznymi żyłami, mięśniami i pofałdowaniem skóry, które artysta oddaje z medyczną niemal precyzją.
Na obrazie „Algos” widzimy młodego człowieka, który w teatralnej i ekspresyjnej pozie zgarbienia zamyka się w sobie. Wystudiowana draperia tkaniny, na której mocno osadzony jest bohater, przywodzi na myśl te, które znamy z barokowych rzeźb, a rozmyte tło oraz niejasne umiejscowienie nadają scenie mitologiczny charakter. Ciało głównego bohatera odwzorowane jest niczym w rzeźbach hellenistycznych, w przeciwieństwie jednak do sztuki antycznej raczej więcej tu melancholii niż patosu.
Centrum obrazu stanowią silnie zaciśnięte dłonie oraz głowa, którą widzimy fragmentarycznie – mężczyzna opiera ją na kolanie, zatopiony w półśnie, w momencie rezygnacji lub kumulowania sił. Artyście udało się uchwycić stan silnych emocji, wzbierających wewnątrz, być może w chwilowej stagnacji, co do której trudno oprzeć się wrażeniu, że za chwilę może się skończyć.

3/ Kinga Nowak „Widok z czerwonym kołem”
Złożony z figur geometrycznych obraz „Widok z czerwonym kołem” (2023) pokazuje, jak malarstwo pejzażowe i abstrakcja mogą się nawzajem przenikać. Kolory trójkątów, rombów i trapezów decydują o tym, że na płótnie rozpoznać można widok z górami, lasem, wodą, fragmentami nieba. Dominujące nad całością czerwone koło chciałoby się nazwać słońcem, ale celowo wymyka się ono reszcie kompozycji. Nałożone na nią kolażowo, tworzy osobną warstwę – wybudza nas z krajobrazowych złudzeń i kieruje uwagę ku światu pojęć.

4/ Agata Kus „Delivered”
Obraz Agaty Kus „Delivered” nawiązuje formą do techniki kolażu oraz układu kompozycyjnego znanego nam ze smartfonowych komunikatów. Został namalowany przy użyciu farby luminescencyjnej, w efekcie czaszka i napis fosforyzują przez jakiś czas po zmroku. Obraz jest ironicznym komentarzem dotyczącym niezrozumienia, skrywania prawdziwych emocji w tekście, spłycenia kontaktów i relacji między ludźmi.
Odnosi się do budowania więzi za pośrednictwem wiadomości tekstowych oraz rozpadania się ich. Mówi o strachu przed spotkaniem i spojrzeniem drugiemu człowiekowi w oczy w chwili, gdy trzeba zmierzyć się z niekomfortową sytuacją zakomunikowania trudnej decyzji. Dotyczy też braku szacunku oraz pozornej łatwości wchodzenia w relację i wychodzenia z niej.

5/ Ksenia Gryckiewicz „Opiekunka”
Białoruska malarka Ksenia Gryckiewicz portretuje pełne napięć i niepokoju niejednoznaczne konfiguracje gestów oraz zależności. Korzystając ze swojego wizerunku, wskazuje na role i oczekiwania społeczne, a także na wymagania wobec samej siebie. Intymne sytuacje wydają się czasami pełne empatii, ale mogą również stać się nośnikiem władzy, zarówno tej dochodzącej do głosu w życiu prywatnym, jak i w kraju, w którym urodziła się i wychowała artystka.
Gryckiewicz obserwuje osobiste doświadczenia z dystansu, niejako odcinając się od nich i traktując samą siebie jako innego. Patrzy z perspektywy partykularnej, kontekstualizując w sposób proponowany przez koncepcję feministycznej etyki troski. Chociaż nie odkrywa szczegółów, to nie dąży do uniwersalizmu – skłania odbiorcę do spojrzenia przez pryzmat własnych doświadczeń.

6/ Norbert Delman „Grota”
Praca Norberta Delmana jest częścią większej instalacji rzeźbiarskiej eksponowanej w tym roku na wystawie „Grotto” w Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia w Radomiu.
Tytułowa „Grota” stanowiła zamknięty habitat, w którym panowała ciemność wyostrzająca wszystkie zmysły. Do uszu dobiegał szmer kapiącej wody, zaś wzrok obejmował tylko te detale, na które padł snop światła płynącego z latarek. Realizacje nawiązywały do stalagmitów i stalaktytów – formacji skalnych w istocie od siebie niezależnych, a jednak pozostających w dialogu, których spotkanie rozłożone jest na setki lat. Owe dzieła natury, będące owocem grawitacji i potęgi przyrody, opowiadają o uniwersalnych potrzebach.
Prace Delmana są poetycką refleksją o pragnieniu kontaktu, tęsknocie za bliskością, marzeniu o połączeniu, które w istocie okazują się formą iluzji, echem fantazji niemożliwych do spełnienia.

7/ Gosia Bartosik „Psia mać”
Gosia Bartosik to artystka działająca na pograniczu malarstwa, rysunku i grafiki. W swoich pracach czerpie z niepokornej tradycji punka, undergroundu i street artu. Obdarzona niezwykłą wrażliwością i wnikliwym spojrzeniem artystka tworzy osobiste, emocjonalne obrazy walki z codziennością.
Na aukcję Refugees Welcome artystka podarowała dwa rysunki. Pierwszy, pochodzący z cyklu „Psia mać” pokazywanego na wystawie indywidualnej w Zielonej Górze w 2017 roku, opowiada o sile relacji i skomplikowanej sieci zależności pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Praca przynosi refleksję nad ogromem psiej miłości do człowieka, osiągającej poziom niedostępny dla ludzi.
Druga praca, „Albino”, podejmuje bardzo istotny i często poruszany w twórczości Gosi temat wszelkiego rodzaju inności i bycia odszczepieńcem. Artystka proponuje, aby o inności myśleć w kategoriach wyjątkowości i unikalności. Biały lew albinos staje się białym krukiem.
