Pierwsza randka. Natalia Kusiak w rozmowach o związkach

Jak randkuje pokolenie Z? Czy na Tinderze warto szukać miłości? Jak rozmawiać o finansach w związku? To tylko niektóre pytania jakie Natalia Kusiak zadaje swoim rozmówcom w podkaście „Pierwsza randka”. Wśród jej gości znajdziecie osoby popularne, które zajmują się psychologią, czy terapią, ale też ludzi którzy mówią o swoich doświadczeniach – Marcin Malec pięknie opowiadał o związku w którym trzeba zmierzyć się z chorobą, a Maks Behr o tym jak randkują modele i modelki, rozprawiając się przy tym z mnóstwem stereotypów. Teraz rozmowy te zyskały nową formę, zostały spisane i zamknięte w okładki, a wy możecie je czytać – są bardzo bezpośrednie, szczere i aktualne. I choć o randkowaniu, związkach i miłości wiemy już wiele, ciągle warto w tych tematach poszerzać swoje horyzonty. 

„Miłość – ten różowy jednorożec skubiący trawę na zalanej słońcem polanie, którego wszyscy pragniemy złapać za grzywę. Ale zanim się to uda, potykamy się o wystające korzenie własnych emocji. Miłości wciąż szukamy, cierpimy przez nią, próbujemy się z niej wyleczyć – a potem i tak wskakujemy z powrotem na ten sam rollercoaster, licząc, że tym razem przejażdżka zakończy się happy endem” – tak zaczyna swoją książkę „Pierwsza randka. Rozmowy o relacjach” Natalia Kusiak. Trudno się z nią nie zgodzić – miłość jest dla nas wszystkich ważnym aspektem życia, kojarzy się z akceptacją, wsparciem, stabilizacją i oczywiście motylami w brzuchu, szczególnie w pierwszym momencie, kiedy się poznajemy. Marzymy o niej od dziecka, oglądając bajki w których księżniczka spotyka swojego księcia – te bajki nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, co może być niemałym rozczarowaniem. I faktycznie potykamy się w miłości wielokrotnie – nie ma przecież związków idealnych, a bycie w trwałej relacji to sztuka kompromisów i dopasowania się do drugiej osoby… Będąc w związku mierzymy się nie tylko ze swoimi problemami, niejako bierzemy odpowiedzialność również za partnera czy partnerkę. Ale w miłości dzielimy się także tym co najlepsze, swoim ciepłem, zrozumieniem i sukcesami. 

Miłość mamy biologicznie zaprogramowaną – łączy się to z naszym popędem seksualnym, inaczej nasz gatunek by nie przetrwał. Człowiek, żeby żyć i się rozwijać potrzebuje innych ludzi. To dlatego tak chętnie łączymy się w pary, tworzymy rodziny, przyjaźnimy się ze sobą. Częścią tej przygody jest chodzenie na randki, flirt i podryw. 

Pytań, które się nasuwają w związku z miłością, flirtem, łączeniem się w pary jest tak wiele, że łatwo mogą przytłoczyć. Co wypada, a czego robić nie wolno we współczesnym świecie randek i miłości? Jak zakomunikować, że jesteśmy wolni? Czy na wiadomości odpisywać odrazu czy czekać chwilę, żeby nie wyjść na łatwo dostępną/ dostępnego? Jak mówić nie i jak mówić tak? 

„A jeśli już pójdę na randkę, to co dalej? Kiedy wybrać się na drugie spotkanie? Czy miłość uderzy mnie jak grom z jasnego nieba? Czy będę spać i jeść, myśląc o tylko tej jednej osobie?” – pyta Natalia. 

Jej podkast narodził się, kiedy była sama, po kolejnym rozstaniu, w momencie w którym postanowiła wrócić do randkowania. To wtedy zdała sobie sprawę, że być może wypadła trochę z randkowej gry i być może na tę chwilę niewiele wie o tym, jak obecnie działa dynamika spotkań. Wielu jej znajomych było „dostępnych” na matrymonialnym rynku, chętnie korzystało z Tindera, spotykało się z wieloma osobami, poznawało nowych partnerów, czy partnerki wychodząc na miasto, na drinka, koncert, czy potańczyć. A Natalia czuła, że to co z pozoru wydaje się takie łatwe i przyjemne, nie zawsze takie jest. Pierwszy jej pomysł to rozmowy z mężczyznami i poznanie męskiego punktu widzenia – „chciałam rozwiać każdą swoją wątpliwość, i zajrzeć na tę męską stronę ogrodzenia, choćby podstępem” – pisze. 

Później jednak zweryfikowała swój pomysł, a do podkastu zaprosiła także kobiety – są autorytetami, do rozmów wnoszą swoje subiektywne kobiece doświadczenia. Natalia Kusiak pyta je o to: jak budują poczucie swojej wartości, jak dbają o finanse i niezależność, rozmawia z nim otwarcie o seksie i ich doświadczeniach, podpytuje jak być fajną singielką. 

Od początku Natalia rozumiała, że świat randek zmienia się w szybkim i dynamicznym tempie, a każde kolejne pokolenie nieco inaczej podchodzi do miłości. Najbardziej w tym obszarze namieszał internet i aplikacje randkowe, dzięki nim mamy dostęp do nieograniczonych możliwości. Na wyciągnięcie ręki mamy tysiące potencjalnych partnerów – jak zdecydować się na jednego, jak z nich wszystkich wybrać najlepszego? To chyba najbardziej palące pytanie, które sobie często zadajemy. W wirtualnej rzeczywistości tworzymy nowy, własny wizerunek – niektórzy odmładzają się udostępniając stare zdjęcia, inni sugerują, że są intelektualistami i obieżyświatami o otwartych horyzontach, jeszcze inni posuwają się do kradzieży zdjęć i wizerunku bardziej atrakcyjnych osób. Te nowe możliwości, to nie tylko plusy, ale też nowe zagrożenia – bo jak się nie nabrać na kogoś, kto jest fałszywy w internecie? Innym, nowym zjawiskiem jest inwestowanie w krótkie związki – tu też naszą pewność siebie wspiera internet, nie podoba mi się twoje zdjęcie, lub odezwałeś się, odezwałaś się niezbyt atrakcyjnie i do widzenia, kasujemy czat i po zabawie. Taka praktyka ma miejsce zanim w ogóle dojdzie do spotkania, po pierwsze randce, po drugiej – właściwie można tak postąpić w każdym momencie i kogoś zghostować*. 

Ghosting to bardzo modne pojęcie, Natalia rozmawia również o nim. Chodzi o fakt, kiedy druga osoba w ogóle znika z życia kogoś, w pewnym momencie przestaje się odzywać. Zapada cisza w eterze. Tak ludzie dziś kończą związki. Bez wyjaśnienia, bez zapowiedzi. 

Problemy w randkowym świecie się mnożą i to nie tylko kwestia internetu, choć to że nie umiemy ze sobą rozmawiać na żywo, to także w dużej mierze jego zasługa. Small talk to przecież podstawowa forma flirtu. Na naszej drodze stoją nasze wyobrażenia o tym jaki powinien być partner, nasze lęki i brak poczucia własnej wartości. Często wybieramy to, co dobrze znamy – zamiast iść na randkę z kimś, kto nie jest jednoznacznie w naszym typie, znów wybieramy tego gościa, którego znamy – na przykład o mocnych żartach, których przecież nie znosimy… Zamiast trwałego układu, z kimś o podobnych poglądach i tych samych celach w życiu, decydujemy się na szybie uniesienie z kimś, kto nie jest nam bliski światopoglądowo, ale daje nam rzut adrenaliny i endorfin. Często mylimy miłość z zauroczeniem i szalonymi emocjami. 

Do tego dochodzą coraz to nowsze modele związków. „Czym jest poliamoria, a czym związek otwarty?” – pyta Natalia. 

Cały cykl rozmów zaczyna się od pytania o samotność, dlaczego dziś jesteśmy bardziej samotni niż kiedykolwiek do tej pory? Natalia rozmawia o tym z Basią Strójwąs, psycholożką znaną jako @TrudnaSztuka. We wstępie pisze: psychoterapeutka Virginia Satir powiedziała kiedyś: „potrzebujemy czterech uścisków dziennie, aby przetrwać, ośmiu do prawidłowego funkcjonowania, dwunastu aby móc się rozwijać.” Nie dostaniemy ich przez Instagram, telefon czy maila. Nawet najnowocześniejsze urządzenia VR nie zastąpią ludzkiego dotyku.” 

Basia mówi o tym, że samotności jest coraz więcej, i wynika to z faktu, że mamy sporo opcji – to znów nieograniczona potęga internetu, ale również z tego, że coraz częściej stawiamy na związki „na niby”, bez zobowiązań, które nie wymuszają na nas odpowiedzialności za drugą osobę. Basia bez ogródek mówi: nie podoba mi się to podejście! Podkreśla, że seks to nie tylko seks, to zawsze spotkanie dwóch osób, z ich całym doświadczeniem i bagażem, z ich preferencjami. I oczywiście, są osoby, które uprawiają seks dla samego seksu…ale czy to znów nie jest w jakimś sensie bardziej skomplikowane? 

Dla pokolenia Z, które reprezentuje raper Janusz Walczuk ważna jest niezależność i dobra zabawa. Ich mocna strona to ciekawość – młodzież chce poznać drugiego człowieka, to oni chodzą na terapię, i coraz częściej odkładają telefony, żeby coś przeżyć. Ale nie chodzą na randki, wolą niezobowiązujące spotkania przy kawie. Tinderowi mówią tak, choć chyba nikt go tak naprawdę nie lubi… 

„Dla jednych Tinder to Dziki Zachód, dla innych poruszanie się po nim to harówka ciężka niczym praca w kamieniołomie, dla jeszcze innych – absolutna loteria, w której nie ma mowy o jakiekolwiek przewidywalności” – pisze Natalia. O Tinderze rozmawia z Franciszkiem Georgiewem. To podobno tinderowy strateg, co jest dla mnie nowością – nigdy nie myślałam, że na Tinderze potrzebna jest jakaś strategia. Dla mnie, podobnie jak dla wielu moich znajomych Tinder to nieprzewidywalna rozrywka – raz może być miło, innym razem przerażająco – często na dzień dobry można dostać zdjęcie penisa, jeśli się jest kobietą. 

Najciekawsze dla mnie rozmowy to między innymi ta z Ameerą Ibrahim, o orgazmach, z której wyłania się spostrzeżenie, że przyjemność jest dla nas ważna i nie powinniśmy jej nieustannie odkładać na później. Przyjemności czerpanej z rozbudzonego ciała można się nauczyć, więc jeśli nie czujesz O! to znaczy, że musisz nad tym popracować – to relaks dla głowy i ciała. Ameera preferuje spojrzenie na seks jako na coś radosnego, przyjemnego i zdrowego. Zosia i Dawid Rzepeccy opowiadający o tantrze, mówią że kiedy zbyt mocno skupiamy się tylko orgazmach, omija nas inna przyjemność. To jak się kochamy i jak spotykamy w tym momencie, cała droga jaką musimy przebyć, żeby doznać orgazmu, może być równie miła. Kiedy stajemy się uważni na siebie i partnera, wtedy przyjemność nie kumuluje się w jednym miejscu, a rozlewa się po całym ciele, a my wzmacniamy też więź nas łączącą. Taka praktyka wymaga samopoznania, odpuszczenia swoich lęków i wzajemnego zaufania – wszyscy eksperci twierdzą, że ta gra jest warta zachodu. 

Andrzej Gryżewski, który rozmawia o libido – tym kobiecym i męskim, podkreśla, że kobiety wykonały gigantyczną pracę nad sobą, i dziś zdecydowanie wiedzą czego chcą w sypialni. Gryżewski mówi też wspaniale o tym, że takie babki, silne i wyemancypowane, z wysokim libido, nie powinny być żadnym problemem dla mężczyzn. Nie musimy się czuć źle dlatego, że wiemy czego chcemy – do tej pory to mężczyźni byli dominującą stroną w sypialni, a teraz powinni nauczyć się słuchać, a jeszcze lepiej zadawać pytania swoim partnerkom: jak chcesz być kochana? Jak mogę Ci sprawić przyjemność? Gryżewski podkreśla, że kobiece odpowiedzi powinny być proste, nie owijamy w bawełnę, bo mężczyzna się nie domyśli, mówimy wprost co lubimy, jak lubimy, i z jaką intensywnością. Znowu rozmowa i wzajemne zrozumienie swoich potrzeb jest na pierwszym miejscu, jeśli chcemy być, żyć w dobrym związku i mieć fajny seks.

W swoich rozmowach Natalia Kusiak cały czas pamięta, że gzieś tam są ludzie którzy jej słuchają i chcą się nie tylko czegoś dowiedzieć, spojrzeć na związki z nowej perspektywy, ale również znaleźć jakieś rozwiązanie swoich problemów. W wielu wywiadach prosi więc o wskazówki, pyta: jak mamy nauczyć się dbać o siebie? Jak mówić o tym, co lubimy w łóżku? Czy warto wybrać się na warsztaty tantryczne i kiedy jest na to najlepszy czas? 

Posłuchajcie, poczytajcie, bo naprawdę warto. 

„Ten zbiór rozmów jest jak książka kucharska dla amatorów miłości – zarówno tych, którzy jej zaznają, jak i zupełnych nowicjuszy. Autorka jak mało kto czuje uniwersalne pragnienie szczęśliwej miłości i umie do niej zachęcać i ośmielać. Dzięki, Natalio!” – napisała o książce Ewa Woydyłło, ona również zgodziła się odpowiedzieć na pytania Natalii, to jedna z ciekawszych i bardzo uniwersalnych rozmów o szczęściu.  


Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.