Andrzej Dybczak kilka lat temu wyruszył w służbową podróż, w poszukiwaniu brakującej części historii. Pracując na zlecenie Muzeum Etnograficznego w Krakowie chciał odkryć czym są „lalki”, które trafiły tu z odległej Syberii. Swoją wyprawę opisał w książce – to podróż w czasie do miejsc, które nadal pozostają naturalnie dzikie i pełne tajemnic. Jeśli zaczniecie czytać „Las duchów”, zapewniam Was, że nie będziecie mogli się oderwać. W równie emocjonującą i pełną niebezpieczeństw podróż rusza Zsa-Zsa Korda, mafioso i szemrany biznesmen. Musi on ratować rodzinną inwestycję życia, wartą duże pieniądze. Wes Anderson wraca do kin z „Fenickim układem”. Na dużym ekranie możecie również oglądać nowy film twórców „Truflarzy” – Michaela Dwecka i Gregory’ego Kershawa. „Gaucho gaucho” to opowieść o argentyńskich kowbojach zamknięta w magicznych kadrach. „Strefa gangsterów” Guya Ritchiego kusi obsadą, w rolach głównych zobaczycie tu Pierce’a Brosnana, Toma Hardy’ego i Helen Mirren. To serial o londyńskim świecie mafii, realistyczny, przerażający i dość brutalny – wątpię, że polubicie głównych bohaterów.
Jeśli chcecie posłuchać muzyki, to polecam Wam dwie nowe płyty. Miley Cyrus wydała dość szalony krążek „Something Beautifull”, który jest niezłym zastrzykiem energii. Dziś ukazała się również płyta nowozelandzkiej artystki Lorde – „Virgin”.
Za kilka dni zaczyna się Open’er Festival, do swojej playlisty warto również dodać piosenki gwiazd, które w tym roku będą występować w Gdyni.
1/ Las duchów/ Andrzej Dybczak
Andrzej Dybczak – etnograf, dostał zlecenie od Muzeum Etnograficznego w Krakowie, miał pomóc uporządkować eksponaty z kolekcji syberyjskiej. Tak po raz pierwszy zobaczył „lalki”, małe, mieszczące się w ręce figurki o dziwnych drewnianych twarzach, przypominających te ludzkie, i oczach z koralików. Patrzył na nie długo, zastanawiając się czym są, bo pewny był, że karteczka z opisem się myli, a w jego rękach znajdują się nie lalki, ale obiekty dużo cenniejsze. Ruszył ich śladem, wsiadł do pociągu i udał się do krainy w której nadal rządzi przyroda, obecne są duchy, a szamani przysiadają na gałęziach wysokich drzew.
To historia o poszukiwaniu zaginionych artefaktów z życia, które za moment przeminie zupełnie. Rdzenne ludy Syberii nie są skore do dzielenia się tym, co dla nich najcenniejsze, szczególnie z etnografami, naukowcami i poszukiwaczami szczęścia, którzy zamiast zachwytu, często grabią to, co nie należy do nich.
Dybczak ruszył w podróż z albumem z fotografiami i grzecznie, nienachalnie pytał, pokazując swoje „lalki” – co to takiego?, czym one są?, kim one są? Jeśli chcecie poznać odpowiedź, zapraszam do lektury. „Las duchów” jest piękną i mroczną opowieścią, antykolonialną, która właśnie została wyróżniona Nagrodą im. Ryszarda Kapuścińskiego.

2/ Strefa gangsterów/ SkyShowtime
Na czarnym rynku pojawia się nowy towar – fentanyl, to warta miliony inwestycja, której nikt z londyńskich mafiozów nie chce przegapić. Nie bardzo obchodzi ich spokój, kiedy w grę wchodzą duże pieniądze, a zasady są proste: kto pierwszy ten lepszy, kto silniejszy ten wygrywa. Handlem zainteresowane są dwie obłudnie bogate rodziny, które wybudowały swoje imperia na nielegalnych biznesach i przemocy. Harriganowie nie cofną się przed niczym, żeby odebrać dostawców i lokalny rynek zbytu Stevensonom. Ale zanim rozpęta się prawdziwa wojna swoje negocjacje będzie prowadził Harry Da Souza, facet od brudnej roboty, który zjawia się na każdy telefon Conrada Harrigana.
Guy Ritchie wraca do tematów, które go interesują, do gangsterskich porachunków i ciemnych, londyńskich zaułków. Tym razem jest jednak bardzo na poważnie. Ritchie postanowił nakręcić serial realistyczny, pełny napięcia, w którym nie ma miejsca na sentymenty, czy humor. W roli głównego bandziora obsadził Toma Hardy’ego, który idealnie wpasował się w opowieść – hardy, małomówny, ciągle spięty, jest narzędziem do zabijania. Ale całe zło kumuluje się w głowie rodziny – to Conrad Harrigan wydaje wyroki, sekunduje mu jego żona Maeve. W tych rolach zobaczycie Pierce Brosnana i Helen Mirren. Ich postacie się zimne i wyrachowane, zabijają sącząc powoli kolejnego drinka.
„Strefa gangsterów” to serial dopieszczony na każdym etapie produkcji – od czołówki, po każdą scenę, którą obejrzycie. Historia jest ciekawa, wciągająca i trzyma w napięciu – tu każdy może skończyć na dnie Tamizy, szybko się umiera od kuli. I mimo, że będziecie oglądać – to numer jeden na SkyShowtime wśród seriali, to nie polubicie bohaterów, zła i przebiegłości która w nich tkwi nie maskują ekskluzywne, drogie ubrania. Ich postępowania nie da się wytłumaczyć.
3/ Fenicki układ/ Wes Anderson
Wes Anderson swój najnowszy film dedykuje teściowi, który był libańskim inżynierem i dość bogatym biznesmenem. Ten człowiek zaprosił kiedyś swoją córkę, żeby pokazać jej, co i jak odziedziczy – wszystkie dokumenty miał zapakowane w pudełka po butach, był to cały jego dorobek, wszystkie projekty.
Dokładnie tak samo postępuje główny bohater „Fenickiego układu” Zsa-Zsa Korda – szemrany biznesmen, który co rusz umyka śmierci. Otaczają go szpiedzy, zabójcy oraz podejrzani inwestorzy, a on czyta książki o robakach i owadach, powtarzając w kółko jak mantrę: „ja czuję się bezpieczny”. A jednak sprowadza do domu swoją córkę, która marzy o tym, żeby zostać zakonnicą. Pokazuje jej pudełka, w których ma dokumenty oraz biznesowe plany, i nakazuje podpisać umowę – to Lieslie ma odziedziczyć po nim wszystko. Dziewczyna zgadza się „na próbę”, jej główną agendą jest odkrycie czy jej matka została zamordowana i jeśli tak, to przez kogo. Rusza z Kordą w podróż, aby ocalić fenicką inwestycję – czy im się uda?
W roli głównej, jako Zsa-Zsa Kordę zobaczycie Benicio del Toro – jest fantastyczny, ale uwagę kradnie partnerująca mu Mia Thearpleton, córka Kate Winslet. Na ekranie zobaczycie również: Benedicta Cumberbatcha, Billa Murray’a, Jeffrey’a Wrighta, Scarlett Johansson, Mathieu Amalrica, Willema Dafoe, czy Bryana Cranston’a. Wszyscy pojawiają się jako ozdobniki, scena lub dwie i już ich nie ma. Tom Hanks w jednej z takich scen gra w koszykówkę, wrzucając piłkę prosto w siatkę kosza – jestem pod wrażeniem.
„Fenicki układ” to wszystko do czego Wes Anderson nas przyzwyczaił – symetryczne kadry, mocne kolory, wyraziste postaci i historia, która wydaje się nieco irracjonalna, ale wciągająca. Jest zabawnie, gwiazdorska obsada uwodzi, a nam pozostaje się dobrze bawić oglądając.
4/ Gaucho gaucho/ Michael Dweck i Gregory Kershaw
Gaucho to argentyński kowboj, który konno przemierza pampę, goni stada bydła i bierze udział w rodeo. Argentyńska społeczność Salty to obraz świata, który mógłby już przeminąć, gdyby nie przywiązanie do tradycji. „Kim chcesz zostać jak dorośniesz?” – pyta ojciec syna. „Gaucho gaucho” – odpowiada chłopiec, co oznacza, że chce zostać prawdziwym gaucho. Mężczyźni kochają tu swoje konie, równie mocno co życie, modlą się o deszcz do Boga, jednocześnie paląc liście koki i rozlewając wino, uczą, że prawdziwy gaucho nie przechwala się siłą, a siodło ozdabia tym, co mu przyniesie los. Są przywiązani do tradycji, którą sami wybierają. Dumę czują oglądając Guadę, młodą dziewczynę, dosiadającą konia i próbującą swoich sił na rodeo. Guada też chce zostać gaucho, uśmiecha się do kamery, błyska jej aparat na zębach, kiedy uczy się na beczce jak ujeżdżać narowistego konia.
Michael Dweck i Gregory Kreshaw dokumentują życie, zamykając je w pięknych, prostych kadrach. Po wspaniałych „Truflarzach”, historii o starszych panach polujących ze swoimi psami na trufle w piemonckich górach, reżyserski duet postanowił przenieść się do Ameryki Południowej. Dweck i Kershaw nie kręcą filmów, a na swoich bohaterów wybierają społeczności i ludzi, tym razem to gaucho’wie, argentyńscy pasterze. To oni zapraszają nas do swoich domów, to z nimi przemierzamy górzysty krajobraz, patrzymy jak tańczą i słuchamy ich opowieści. Ten film to bardzo intymny obraz społeczności, która nadal żyje tradycyjnie i którą coraz częściej dogania nowoczesność.
5/ Something Beautifull/ Miley Cyrus
Miley Cyrus ma nie tylko piękny, ciekawy głos, ale charyzmę amerykańskiej diwy. Jej nowy album „Something Beautifull” to eksperyment, nie tylko muzyczny, na płycie słychać wiele różnych inspiracji, ale również wizualny. Każdej piosence towarzyszy teledysk, w każdym Miley przebiera się po kilka razy. To jest jej pop opera.
„Jestem bardzo dumna z tego albumu, to nie tylko muzyczna, ale również wizualna podróż, dużą część budżetu wydałam na ubrania, miałam swoją wizję. Chciałabym, żeby ludzie się w nim zakochali, żeby śpiewali i tańczyli razem ze mną. Myślę, że każdy z nas jest w stanie się odnaleźć w tej muzyce” – mówiła Miley.
Artystka inspirację czerpała z pokazów mody Thierry’ego Muglera, horroru „Mandy” oraz The Wall Pink Floyd – to zespół, którego muzyka nadal ma na nią ogromny wpływ. Album to 13 piosenek, plus trzy wstawki, które mogą przyprawić o szybsze bicie serca. Miley opowiada na nim o rozstaniach, miłości, potrzebie bycia kochanym i kochania.
Na płycie usłyszycie ballady o złamanym sercu – „More To Lose”, duet z Brittany Howard, która zaśpiewała „Walk of Fame”, Naomi Campbell szepczącą w piosence „Every Girl You’ve Ever Loved”.

6/ Virgin/ Lorde
To prawie cztery lata od kiedy Lorde wydała swoją ostatnią płytę – „Solar power”. Nowozelandka zapowiedziała nowy album spontanicznym występem na ulicach Nowego Jorku, który śledzili fani i przechodnie, a także nowojorska policja. Lorde zaśpiewała „What Was That”, kawałek który jest dziś na pierwszych miejscach list przebojów. Płyta „Virgin” ukazała się dziś – 27 czerwca, oprócz „What Was That”, promowały ją również utwory „Hammer” i „Man of the Year”.
Charli xcx, do której należały poprzednie wakacje, nazywane Brat Summer, wprost z koncertowej sceny ogłosiła, że: „być może te nadchodzące wakacje będą nazywane Lord Summer.”
Lord o swoim albumie mówi, że jest prosty i pozbawiony sentymentów. „Starałam się stworzyć dokument, który pokazałby moją kobiecość: surową, niewinną, elegancką, pełną miłości i magii.” – napisała w notatce do fanów.
Muzycznie jest to powrót do jej pierwszej płyty, głos Lorde przebija się przez energetyczny, dudniący beat, wpadając wprost do ucha. To płyta, którą artystka postanowiła przygotować bez wsparcia Jacka Antonoffa, za to z współproducentem Jim-E Stackiem, z udziałem Devonte Hynesa (Blood Orange), Dana Nigro, Fabiany Palladino, Buddy’ego Rossa i Andrew Aged.

Open’er Festiwal Gdynia Kosakowo 2 – 5.07.2025
Jeśli już roztańczyliście się na dobre, to do playlisty proponuję dołączyć Kaśkę Sochacką, Camilę Cabello, Doechii, Raye, St. Vincent, czy Linkin Park. To tylko niektóre gwiazdy, których będzie można posłuchać na tegorocznym Open’er Festival. Koncerty rozpoczną się 2 lipca, a na głównej scenie wystąpi tego dnia Massive Attack i Gracie Abrams.