Kate Winslet – odważnie idzie przed siebie

Już dawno przestała być zagubioną Rose, która przeżyła miłość swojego życia na Tytanicu. Kate Winslet, od tamtego przełomowego momentu, dostała solidną lekcję życia – nauczyła się, co to znaczy sława, ale również co to znaczy hejt. Zagrała niejedną rolę, ale nie pchała się na czerwony dywan. Z lubianej aktorki, która ma swoje zdanie, wybiła się na artystyczną niezależność. Po latach wróciła, aby zagrać u Davida Camerona, choć mówiła, że już nigdy tego nie zrobi. Zagrała również wspólnie ze swoją córką w filmie, który opowiada o relacji matki z córką uzależnioną od mediów społecznościowych, jest z tego dumna. A teraz promuje swój film, historia Lee Miller, fotografki wojennej jest wstrząsająca, na szczęście Kate nie boi się trudnych emocji. 

Kate Winslet stoi przy mikrofonie, nagrywa. W pokoju jest ciemno,  nie ma tu okien, ale na zewnątrz jest słonecznie, to początek wakacji, jest czerwiec. Aktorka mówi, ale nie swoim głosem, tylko Lee Miller, fotoreporterki, która zrobiła poruszające zdjęcia z drugiej wojny światowej. Vogue, którego była korespondentką opublikował tylko część z nich. Były bardzo drastyczne. Tytuł artykułu brzmiał: „Uwierzcie w to”. Ale Lee znana jest głównie z jednego zdjęcia. Tego, które zrobiła sobie w wannie Adolfa Hitlera. 

Nagrywanie głosu, dialogów, czy monologów w studiu to ciężka sprawa, wymaga wprawności i techniki. „To jak rozwiązywanie kostki Rubika w określonym czasie” – mówi Winslet dziennikarce. „Kiedy znajdziesz i ułożysz pasujący element odczuwasz falę satysfakcji.” 

Kate stoi i mówi do mikrofonu. Każde jej słowo musi mieć określony ton, odpowiednią głośność, intencję, czuć w nim emocje, strach, napięcie. Sceny się zmieniają. Kate próbuje odtworzyć akcent Lee – amerykański, z pierwszej połowy XX wieku. Trudno w to uwierzyć, że można zwracać uwagę na takie detale – kto z oglądających wie jak mówiła Lee Miller, czy ktoś wyczułby różnicę? Tymczasem Kate narzeka. „Nie mam odpowiedniego r w never. Proszę powtórzmy to jeszcze raz. Jeszcze jeden raz, tym razem trochę wolniej… ale mocniej…”

Kate Winslet jako Lee Miller/ kadr z filmu „Lee. Na własne oczy”

Nagranie się przedłuża. Kate jest w studiu od rana, wyjdzie dopiero po trzeciej. Straci coś ze swojego dnia, ze swojej rodzinnej rutyny, a przecież znana jest z tego, że prowadzi normalne życie. Kate Solomon śmieje się, że Winslet jest mistrzynią szybkiego nagrywania. „Po trzydziestu latach, powinnam nią być” – odpowiada jej zadowolona aktorka. 

Kariera Kate zaczęła się na Tytanicu. Już wtedy miała za sobą pierwsze sukcesy na planach filmowych, zadebiutowała przecież w „Niebiańskich istotach” Petera Jacksona. I już wtedy była prymuską, nie tylko przeczytała i nauczyła się scenariusza, ale sama zrobiła research o swojej postaci. Przejrzała nagrania z sali sądowej, dokopała się do pamiętników, i jakby tego było mało, zaczęła rozmawiać z ludźmi którzy znali Juliet Hulme. Później była „Rozważna i romantyczna” z Emmą Thomson. A później w wieku zaledwie 21 lat superhit „Titanic”. Jej pierwszy film nakręcony z Jamesem Cameronem. 

„Zawsze byłam nie taka jak trzeba” – mówi szczerze Kate. Już jako nastolatka usłyszała od nauczycielki dramatu, że może zostać aktorką, ale będzie musiała się zadowolić drugoplanowymi rolami. Podobno miała zbyt obfitą sylwetkę, żeby zostać gwiazdą i chodzić po czerwonym dywanie. Kiedy odbierała nagrodę BAFTA w 2016 roku, zwróciła się do swojej nauczycielki słowami: „patrz na mnie teraz!”, a nagrodę zadedykowała kobietom, które mierzą się z nieuzasadnioną krytyką. W międzyczasie musiała sama zmierzyć się z mediami, które śledziły ją na każdym kroku i też bezpardonowo komentowały jej wygląd. Szczególnie po sukcesie „Titanica”. 

„Cały czas ktoś mi powtarzał, że nie mogę oczekiwać zbyt dużo, że muszę się godzić na propozycje, które dostaję” – mówi aktorka. Zapytana, dlaczego jednak nie godziła się na wszystko, bez zastanowienia odpowiada: „Nie muszę godzić się z każdą głupotą, którą ktoś mi wciska.”  

W jednym z wywiadów, Kate opowiadała o tym okresie: „musiałam się zdystansować, poszukać siebie, podszkolić rzemiosło aktorskie”. Wybierała więc tytuły, które ją interesowały, ale też pozwalały zachować jej więcej prywatności. Chętnie wybierała mniejsze role.  

„Kate Winslet jest gwiazdą, jest na samym szczycie Hollywood” – piszą o niej media. Aktorka nagrała 37 filmów i miniserii, w tym wiele tytułów spoza głównego nurtu fabryki marzeń. Kino niezależne bardziej jej się podobało. Pracowała z najważniejszymi reżyserami: Jane Campion, Toddem Fieldem, Ang lee, Stevenem Soderberghiem, Dannym Boylem. Na planach spotykała równie ważne gwiazdy, co ona sama, tę listę należałoby zacząć od Leonardo DiCaprio, ale grała też z Susan Sarandon, Johnnym Deppem, Jodie Foster, Saoirse Ronan. Siedem razy była nominowana do Oscara, na swoim koncie ma jednego, ale może się pochwalić pięcioma nagrodami BAFTA, pięcioma Złotymi Globami, czterema nagrodami SAG, i dwoma Emmy.   

Kate Winslet/

Dziś Winslet jest jedną z tych odważnych gwiazd. Nie boi się swojego ciała. Była zachwycająca w roli Mare w serialu „Mare z Easttown”. W reklamach kosmetyków zmywa makijaż, bo chce, żeby świat zobaczył i docenił dojrzałe kobiety. Wróciła na plan zdjęciowy Jamesa Camerona, aby zagrać w kinowym hicie „Avatar: Istota wody”. Na jednym wdechu wytrzymała pod wodą siedem minut. Podobno po wynurzeniu się, zapytała czy aby napewno żyje. 

To wszystko dało jej potrzebną siłę, wiedzę i odwagę, aby powalczyć o film o którym myślała latami. Film o Lee Miller. To pierwszy raz, kiedy Kate nie tylko gra główną rolę, ale jest producentką na pełnym etacie. Sama zajmowała się wszystkim, budżetem, scenariuszem, kastingami, nawet pilnowała ustawienia kamery. „Mogę być szczera, mam za sobą ogrom doświadczeń, buzuje we mnie wiele emocji, każda z nich przydała mi się w pracy nad Lee, nie mogłabym nakręcić tego filmu wcześniej” – przyznaje aktorka. 

Elizabeth „Lee” Miller nie była przeciętną kobietą. Urodziła się w 1907 roku, w stanie Nowy Jork. Jej ojciec był dyrektorem DeLaval Separator Company, największego pracodawcy w regionie. Lee kochał najbardziej na świecie, to on przekazał jej pasję do robienia zdjęć. Elizabeth jako dziewczynka została zgwałcona, i zarażona rzeżączką. Jej ciało cierpiało katusze, nie było wtedy antybiotyków. Ojciec chciał, aby córka lubiła swoje ciało, mimo całego zła, które ją spotkało. Chętnie ją więc fotografował, a Lee do końca widziała w nim swojego przyjaciela. 

Można zakładać, że to przez traumę z dzieciństwa Lee była niespokojnym duchem, ale była też odważna i ciekawa świata. Najpierw wyjechała studiować w Paryżu. Do rodzinnego domu wróciła, bo stwierdziła, że chce uczyć się dramatu. Później studiowała malarstwo w Nowym Jorku. Mając dziewiętnaście lat została modelką, jej zdjęcia wypełniały amerykańskiego Vogue’a. W latach ’30 znów wróciła do  Paryża. Współpracowała z Man Rayem i jednocześnie była jego kochanką. Należała też do grupy surrealistów, byli w niej poeci i artyści, między innymi Jean Cocteau, który nakręcił z nią film, czy Pablo Picasso, który namalował jej portret – żółta, jasna twarz ma symbolizować jak bardzo Lee jest doceniana. Kiedy Man Ray zniszczył jeden z jej portretów, Lee spakowała swoje rzeczy i wróciła do Stanów. Tu zajęła się fotografią, robiła głównie portrety. Wyszła za mąż, za Egipcjanina – inżyniera i biznesmena, z nim zwiedzała świat i korzystała z życia. Rozwiodła się, aby ponownie wyjść za mąż, tym razem za Rolanda Penrose. To z nim została w Europie, kiedy nadciągnęła wojna, a większość jej znajomych uciekała do Stanów. Lee zrobiła to, co umiała najlepiej, sięgnęła po aparat i zaczęła robić zdjęcia. 

„Lee Miller żyła na własnych zasadach, płaciła za to wysoką cenę, emocjonalnie było to ciężkie życie. Chciałam opowiedzieć o niej, bo była silna i odważna, ale nie ukrywajmy, miała swoje wady. Chciałam pokazać kobietę, która zdecydowała się dokumentować realia II wojny światowej.” – mówi Winslet. 

Zrobienie tego filmu zjęło Kate Winslet osiem lat – od pierwszych etapów pisania scenariusza, przez realizację, festiwale, szukanie dystrybutorów. O tym czasie aktorka mówi, że był dla niej fantastycznym doświadczeniem. „Serio, czuję się jakbym górę przeniosła.”

O Kate też można powiedzieć, że jest nieustraszona. Jedną z pierwszych nakręconych scen była ta, kiedy Miller ląduje w Saint-Malo, francuskim, nadmorskim miasteczku, które miało być całkowicie spacyfikowane. Ale nie jest. Lee z aparatem w ręce biegnie ulicą pod obstrzałem. Biegnie tą ulicą Kate, jeden fałszywy ruch i Kate przewraca się. „Nie mogłam wstać” – mówi aktorka. Uszkodziła sobie wtedy kręgosłup, ale nie na tyle, żeby nie mogła grać. Mimo bólu Kate nie opuściła planu zdjęciowego. O swój film walczyła także szukając sponsorów – „jeden z potencjalnych sponsorów zapytał mnie, za co może lubić Lee”. Finansowanie było bardzo ważne, bo pieniędzy było na styk, a kiedy ich zabrakło, Winslet sięgnęła do swojego portfela płacąc za dwa tygodnie pracy. 

„Powtarzam wszystkim, to nie jest film o zwyczajnej kobiecie, to film o kobiecie, która jako jedna z nielicznych kobiet mogła fotografować to, co działo się na froncie podczas XX wojny światowej. I nie fotografowała wojny, tak jak robili to mężczyźni. Jej spojrzenie jest kobiece – ona fotografowała przerażone kobiety i dzieci, kolaborantki, kiedy golono mi głowy, była jedną z pierwszych osób które udokumentowały zbrodnię w Dachau. Była niezwykła. Nie bała się pokazać prawdy, walczyła o nią, chciała żeby świat zobaczył zbrodnie wojenne.” – mówi Winslet. 

Winslet chciała pokazać tę prawdę na ekranie, Anthony Penrose – syn Miller dał aktorce pełny dostęp do archiwum. Winslet spędziła w nim mnóstwo czasu, a sceny z jej filmu to często fotograficzne kady przeniesione na plan filmowy. Czy Winslet jest podobna do Lee? Może trochę, ale to w gruncie rzeczy nie ma znaczenia, bo gra ją fantastycznie. 

„Kate jest autentyczna w tym, co robi.” – mówi Marion Cotillard, która gra przyjaciółkę Lee, Solange d’Ayen udało się przeżyć we Francji okupację niemiecką. „Patrzę jak pracuje i nigdy nie widzę, żeby grała swoją rolę. Ona staje się osobą, którą gra.”

Film „Lee. Na własne oczy” możecie zobaczyć teraz w kinach.


3 myśli w temacie “Kate Winslet – odważnie idzie przed siebie

Dodaj odpowiedź do kulturalniemonamie Anuluj pisanie odpowiedzi

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.