Kosmetyczne nowości #wypróbowałam #tested on my skin

W drogeriach cały czas pokazują się nowości – najczęściej zmieniają się formuły kremów, które są bestsellerami, nasze ulubione, kultowe perfumy zyskują nowe nuty zapachowe, ale są też zupełne nowości – strasznie fajnie, że tak dużo pojawiło się polskich firm, które stawiają na kosmetyki na bazie naturalnych składników, mamy w nich rumianek, mak, goździki, rozmaryn, czy miód. Zobaczcie, co udało nam się przetestować i co możemy Wam z przyjemnością polecić.

Piękne życie

La vie est belle L’eclat to nowa odsłona zapachu od Lancome. Zamknięty jest w prostej, szklanej buteleczce zdobionej kokardką. Delikatny i słodki, przyjemnie otula skórę. Z jednej strony wydaje się mi się bardzo kobiecy i pociągający – możliwe, że to zamknięte w nim nuty zapachowe bergamotki, jaśminu i kwiatu pomarańczy, z drugiej strony mam wrażenie, że przenosi mnie do wspomnień o dzieciństwie – są w nim akordy drzewa sandałowego i wanilii, którą kiedyś pachniała moja babcia. Myślę o nim jako miłym, świątecznym akcencie, ale też „czasoumilaczu” pochmurnych, kapryśnych zimowych dni, bo ma w sobie słodką dawkę szczęścia, więc dla osób uwielbiających słodycze jest uzależniający.

Starsza wersja jest dostępna również w świątecznych zestawach – woda perfumowana 50 ml, mini woda perfumowana 4 ml i balsam do ciała 50 ml/ cena zestawu ok. 395 zł

 

la vie est belle l'eclat lancome: testy kosmetyków: recenzja.jpg

Zapach lotosu

Cream Oil Pearls Lotus to nowy, kremowy żel pod prysznic od Nivea. Jest bardzo delikatny, przyjemnie pachnie kwiatem lotosu i zawiera w sobie olejek arganowy, znany ze swoich dobroczynnych właściwości w pielęgnacji skóry. Dla mnie osobiście olejek arganowy to hit, więc pewnie będę często korzystała z tego żelu; naturalny olejek arganowy nie raz ratował moją przesuszoną skórę. Pod prysznicem kremowy żel zamienia się w gęstą pianę, która myje i jednocześnie nawilża, skóra po kąpieli jest przyjemnie miękka i gładka, pięknie pachnie – dla tych którzy nie przepadają za zapachem lotosu, Nivea przygotowała jeszcze w tej serii żele o zapachu kwiatu wiśni i bardziej egzotyczny Ylang Ylang.

nivea creme oil pearls: żel pod prysznic: recenzja.jpg
Nivea/ żel pod prysznic Oil Pearls/ cena: ok. 11 zł

 

Miodowe świętowanie

Kocham miód i muszę przyznać, że nie tylko używam go do wypieku na przykład pierników, czy do słodzenia lemoniady, ale również do przygotowania prostych domowych maseczek – do twarzy, czy włosów. Tym razem miód znalazłam w super kosmetyku polskiej firmy Yope – balsam do rąk Miód & Bergamotka, to nie tylko słodycz używania, ale też sto procent natury w atrakcyjnej cenie. Zawiera cenne dla skóry olejki – tsubaki, z oliwek, arganowy i kokosowy, które w połączeniu z naturalnym ekstraktem z miodu (witaminy z grupy B, antyoksydanty, kawasy AHA), masłem shea i witaminą E – odżywiają, nawilżają i chronią skórę. Dla mnie to odkrycie roku!

Zrzut ekranu 2017-12-05 o 12.39.04.jpg
Yope/ balsam do rąk Miód & Bergamotka/ cena ok. 35 zł

 

Kocie oko

Zawsze miałam spory dylemat z wyborem eyelinera, ponieważ nie każdym umiem się posłużyć tak, żeby efekt był łał, a czasami wręcz muszę przyznać, że się po prostu męczę. Kiedyś miałam okazję przetestować eyeliner zamknięty w słoiczku o żelowej konsystencji – myślałam, że to raczej będzie droga przez mękę, ale okazało się że to był strzał w dziesiątkę. Taki też jest nowy eyeliner marki SHISEIDO – inspirowany sztuką japońskiej kaligrafii. Zamknięta w słoiczku żelowa konsystencja, która łatwo się rozprowadza przy użyciu pędzelka z tej samej serii, zostawia na oku piękną, wyraźną, mocno nasyconą kolorem kreskę. Można sobie pozwolić za pomocą tego zestawu na zrobienie cieniutkiej, precyzyjnej kreski dla podkreślenia oka w codziennym makijażu, jak i zrobienie „kociego oka” – wyrazistego makijażu, który świetnie się sprawdzi na wieczorne szaleństwa w karnawale.

SHISHEDO Inkstroke eyeliner i pędzelek: recenzja.jpg
SHISHEIDO Inkstroke eyeliner i pędzelek/ ceny 119 zł za żel i 119 zł za pędzelek

 

Lśniące włosy

Nowa odżywka do włosów suchych i zniszczonych marki Pantene pro V, obiecuje że odżywi nasze włosy w ciągu zaledwie 3 minut. I faktycznie, do codziennego stosowania (lub raz w tygodniu), dla wszystkich tych, którym brak czasu na to, żeby trzymać odżywkę na głowie jest wystarczającym produktem. Zostawia włosy zdecydowanie gładsze, lśniące i niezbyt obciążone. Zawiera innowacyjny składnik – histydynę, która naprawia włókno włosa w miejscach uszkodzonych. Odżywka występuje w pięciu wersjach do różnych rodzajów włosów, więc jest w czym wybierać – od pielęgnacji włosów farbowanych po formułę nawilżającą.

odżywka Pantene Pro-V 3 minutowa: recenzja .jpg
Pantene Pro-V odżywka 3 minutowa/ cena ok. 14 zł

2 myśli w temacie “Kosmetyczne nowości #wypróbowałam #tested on my skin

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.