W stu procentach kulturalnie – czyli co warto zobaczyć w ten weekend?

W nadchodzącym tygodniu styl będzie mocno amerykański – przeniesiemy się na korty tenisowe, żeby zobaczyć pojedynek Bille Jean King z Riggs’em, ale wyjdziemy też na amerykańskie ulice. „Nie jestem twoim murzynem” to historia „czarnej Ameryki” – brutalna i mocno przejmująca, pełna haseł, transparentów, marszów, przekraczania granic. Granicę i to niejedną przekroczymy również z Lucią Berlin, której opowiadania są równie wstrząsające, jak i bliskie życiu. Przekonamy się jak o miłości pisze Ignacy Karpowicz – który już przed premierą swojej najnowszej książki został okrzyknięty mistrzem literackim. Na koniec mamy coś lekkiego i sentymentalnego – Kubuś Puchatek będzie gościem w V&A, tęskniliście za tym misiem z dzieciństwa? Bo my tęskniliśmy, nawet bardzo.

1/ „Wojna płci”/ reżyseria Jonathan Dayton i Valerie Faris

Lata ’70, do pojedynku na korcie tenisowym stają – Billie Jean King, ówczesna pierwsza rakieta i Bobby Riggs, który był niepokonany, a obecnie jest już lekko podstarzałym gościem, z mocnym poczuciem humoru i szowinistycznymi poglądami. Pojedynek kobieta kontra mężczyzna. Walka toczy się o równouprawnienie w sporcie i zarabianie dobrej kasy. Kto okaże się lepszy w tym starciu?

Sprawa jakże ważna i aktualna, szkoda że traci na wymowie w takim filmie jak „Wojna płci”, bo przecież historia jest warta Oscara. Tymczasem reżyserzy gubią się w opowiadaniu, robią niepotrzebne zupełnie wstawki, a tam gdzie kamera mogłaby pokazać więcej, czy dokładniej, tylko zarysowują temat i przechodzimy do następnego ujęcia. Na szczęście Billie Jean King gra Emma Stone, która wypada bardzo wiarygodnie i niesie ten film. Dobrze prezentuje się na ekranie jej filmowy partner – Steve Carrel, dzięki któremu odkrywamy całkiem spore pokłady humoru i zdystansowania wobec świata w postaci Riggs’a, jednocześnie wkurzając się i gardząc nim oraz jego poglądami i sposobem życia.

„Wojna płci” to film całkiem przyzwoity, do obejrzenia w chwili totalnej nudy.

*ponieważ sporo czytam, między innymi komentarze, czy i jak się interesujecie filmami, to miałam przyjemność przeczytać część wypowiedzi pod tym filmem (na innym, dużym portalu). I o dziwo, wszystkie należały do mężczyzn, którzy są przekonani że żadna kobieta nie jest w stanie dorównać facetowi. Nie bardzo śmieszy mnie też pogląd, że kobieta powinna zarabiać mniej, nawet za wykonywanie tej samej pracy, co mężczyzna. Panowie, z przykrością muszę stwierdzić, że nie są to poglądy ludzi mądrych – kobiety i mężczyźni są sobie równi, za tę samą pracę powinniśmy dostawać takie samo wynagrodzenie. Nie ma sensu kłócenie się o to, kto siedzi w domu zmieniając pieluchy, czy kto myje podłogę lub szoruje okna – bo te zajęcia nie degradują nikogo, ani kobiety, ani mężczyzny. Jeśli chodzi o siłę fizyczną, to widziałam dziewczyny, które tych wypowiadających się panów zmiażdżyłyby jednym ruchem ręki, co nie jest śmieszne. Pamiętajcie też, że w życiu nie chodzi o to, kto jest lepszy, tylko o wzajemny szacunek. Kasa szczęścia nie daje, ale mieć żonę która zarabia więcej jest przywilejem, a nie karą od losu.

Wojna płci - recenzja.jpg
Kadr z filmu „Wojna płci”/ Emma Stone i Steve Carrel

2/ „Nie jestem twoim murzynem”/ reżyseria Raoul Peck

„Nie jestem czarnuchem. Jestem człowiekiem. A jeśli uważacie mnie za czarnucha, to go potrzebujecie. Biała ludność tego kraju musi sobie zadać pytanie: dlaczego?” – to słowa Jamesa Baldwina – pisarza, humanisty, jednego z silniejszych głosów w dyskusji o rasizmie w Ameryce. Sceny jak z horroru – biali kontra czarni, konflikty, bójki, wystąpienia, marsze, mowa nienawiści. Historia Ameryki to historia czarnej ludności, historia w której więcej zła niż dobroci i ludzkich gestów. Co uderza w tym pełnometrażowym dokumencie –  to, że mimo upływającego czasu, James Baldwin zmarł w 1987 roku, idee i spostrzeżenia Baldwina pozostają szalenie aktualne i to nie tylko w stosunku do Ameryki, ale zdaje się, że w stosunku do świata.

Dlaczego warto zobaczyć? Ponieważ jest to pięknie i wstrząsająco opowiedziana historia walki o ludzką godność, o zmianę w sposobie spojrzenia na odmienność drugiego człowieka – bo wygląd nie ma znaczenia i niedopuszczalne i niewyobrażalne jest, żeby na jego podstawie oceniać i dyskryminować, pozbawiać praw, szacunku i tym samym człowieczeństwa.

Wybitny i hipnotyzujący. Polecamy!

Recenzja - Nie jestem twoim murzynem.jpg
Kard z filmu „Nie jestem twoim murzynem”

 

3/ Instrukcja dla pań sprzątających. Opowiadania/ Lucia Berlin

Matka, kobieta pracująca, pisarka, alkoholiczka. Opowiadania Belin są takie jak ona sama – szczere, szybkie, czasami chaotyczne, ale przede wszystkim przejmujące i wciągające. To dlatego tak mocno wchodzimy w jej świat – sprzątaczki, telefonistki, czy nauczycielki, chodzimy z nią po izbach wytrzeźwień, szykujemy jej synów na rauszu do szkoły. Berlin była wyjątkową osobą, jej życie było usłane trudnymi doświadczeniami i ciągłą walką o przetrwanie – miała czterech synów, trzech mężów, ciągle się przemieszczała, ukrywała swoje puste i pełne butelki po wódce, żeby w świetle dnia przewracać się z przepicia. Instrukcja dla pań sprzątających to sekundy życia opisane w opowiadaniach, te krótkie chwile które nie są wyjątkowe, ale właśnie w ich pospolitości tkwi siła, Lucia Berlin pozwala nam je dostrzec i docenić.

 

Lucia Berlin: Instrukcja dla pań sprzątających.jpg
Lucia Berlin/ „Instrukcja dla pań sprzątających. Opowiadania”

4/ „Miłość”/ Ignacy Karpowicz

„Miłość” to trudny i zdradliwy temat – bo o miłości pisać szczerze nie każdy ma odwagę. Ignacy Karpowicz mierzy się z miłością, przyznając przy tym, że w niej samej można się oszukiwać i przy okazji oszukiwać cały świat – jest to książka, która wstrząsnęła literackim światem (a może nie wstrząsnęła nikim, bo niby dlaczego), jest bowiem przyznaniem się autora do homoseksualizmu. Po zachwytach nad dojrzałą językowo, ale też pięknie opowiedzianą „Sońką”, „Miłość” jawi się jako książka nie tylko trudna i mocno przestylizowana – szczególnie językowo, ale też jako powieść dość pretensjonalna. Książka składa się z dziennika narratora i trzech opowieści – Piękna, Prawdy i Dobra, znajdziemy w niej historię i nawiązania do twórczości Iwaszkiewicza, czy do „Snu nocy letniej” Szekspira. Pytanie czy w Miłości są kobiety, bo jak sobie wyobrazić opowiadanie o miłości nie uwzględniając kobiet? Są, można by powiedzieć niestety, bo w nakreślonym mocno przez autora homoseksualnym świecie wszystkie mają pod górkę – miłość bywa tak samo piękna, ślepa, co bolesna.

Książka warta przeczytania, ale tylko dla odważnych, dla tych którzy ślepą kochają pisarstwo Karpowicza. Jeśli ktoś go nie zna, nie czytał – może niech nie robi sobie krzywdy i zamiast „Miłości” sięgnie po „Sońkę”.

Miłość: Ignacy Karpowicz: recenzja.jpg

 

5/ Kubuś Puchatek – „Winnie – the – Pooh: Exploring classic”/ Victoria & Albert Museum Londyn

od 09.12.2017

Nie ma dziecka, które nie kojarzyłoby grubego i sympatycznego misia, który wiecznie trzymał głowę w słoiku w miodkiem. Kubuś Puchatek jest z nami od 1926 roku, kiedy to pojawiła się pierwsza książka z serii. Inspiracją do jej napisania był miś z zoo, którego Alan Milne wraz z synem widzieli po raz pierwszy dwa lata wcześniej i który użyczył imienia nie tylko pluszowemu misiowi Christopher’a – syna Alana, ale też jego głównej postaci. Od tej pory na bajkach o Kubusiu, Krzysiu, Prosiaczku, Kłapouchym, mamie Kangurzycy, Króliku wychowały się pokolenia.

Londyńskie Victoria & Albert Museum otwiera wystawę poświęconą Kubusiowi Puchatkowi – zobaczymy na niej jak współpracował Alan Milne z E.H. Shepart, aby do życia powołać misia w takiej postaci jaką znamy. Będziemy mieli okazję zobaczyć szkice, listy, fotografie, ceramikę i modę związaną z tą kultową postacią. Nie tylko dla dzieci, ale również dla sentymentalnych dorosłych, którzy pamiętają jak rodzice czytali im książki lub jak co niedzielę zasiadali przed telewizorem na dobranockę z Kubusiem.

 

winnie the pooh exploring calssic.jpg

 

Miłego weekendu!

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.