W stu procentach kulturalnie – kultura na weekend (6/7.01.18)

Witamy w nowym kulturalnym roku! Sobie i Wam życzymy, aby był on równie udany co ten który właśnie minął. Ponieważ nie było podsumowań przez okres świąteczny, to pozwólcie że nadrobimy w skrócie zaległości. Bo to, że nie pisaliśmy, to nie znaczy że kulturalnie nic się nie działo.

Zaczniemy od pastelowego świata w „The Florida Project”, gdzie główną bohaterką jest mała Moonee, która próbuje znaleźć swoje miejsce żyjąc w cukierkowym i nierealnym świecie tuż obok fantastycznego Disneylandu. Wydawać by się mogło, że to idealne miejsce do życia dla dziecka, ale pamiętajmy: życie to nie bajka, nawet jak jest się dzieckiem.

Kolejną premierą, którą mogliście przeoczyć jest „Louise nad morzem”. Jest to piękna, francuska animacja opowiadająca historię starszej kobiety, która przez przypadek zostaje sama w wakacyjnym kurorcie – nie tylko zmierzy się tam z samotnością, ale również ze swoimi wspomnieniami. Czy poradzi sobie sama w tym opuszczonym wakacyjnym raju?

W kinach możecie obejrzeć doskonały i przejmujący film Anny Jadowskiej „Dzikie róże” z Martą Nieradkiewicz w roli głównej. Film opowiada o miłości, tęsknocie, szukaniu własnego miejsca w życiu. „Dzikie róże” to obraz rodziny rozdzielonej przez emigrację zarobkową. Dramatyczny, prawdziwy, wstrząsający.

Dla fanów bardziej rozrywkowego kina – premierę miał „Jumanij: przygoda w dżungli” – kto się spodziewa po tym tytule ckliwego powrotu do Jumanij – tej z Robinem Williamsem i Kristen Dunst, ten może się rozczarować. To zupełnie nowa, bardziej współczesna, bardziej komediowa wersja.
Premierę miał również „Król rozrywki” z gwiazdorską obsadą: Hugh Jackman, Michelle Williams, Zendaya, Zac Efron i Rebecca Ferguson. Historia o facecie, który pewnego dnia postanawia założyć cyrk, jakiego nikt jeszcze nie widział – to będzie jego przygoda życia, dla nas zostaje podziwianie z zapartym tchem powietrznych akrobacji.

Sylwestra przetańczyliśmy w rytm jazzowych melodii z najnowszej płyty Jazz Bandu Młynarski & Masecki. Płyta „Noc w wielkim mieście” to przeboje z lat ’20 XX wieku, takie których nie znacie, w fajnej współczesnej aranżacji, która przekornie brzmi jak autentyczne nagrania z tamtych lat. Nie pozostaje nam nic innego, jak polecić!

Nadrabiając zaległości wzięliśmy na warsztat – prawdopodobnie, najlepszy serial poprzedniego roku, czyli „Opowieści podręcznej” – mocno niepokojąca wizja, tego co może nas czekać w przyszłości. Nie powiem też, że moim zdaniem to dość brutalny serial, i może nie leje się tu krew strumieniami, ale widzimy w bohaterach jakieś pierwotne rządze, które karzą im walczyć o życie za wszelką cenę.

A jaki będzie ten tydzień? Zaczniemy od czegoś wesołego – czy ten pan i ta pani są w sobie zakochani? „I tak Cię kocham” opowiada o miłości na podstawie prawdziwej historii komika Kumail’a Nanjiani, który przy okazji zagrał w tym filmie samego siebie. Z Jessicą Chastain zagramy w nielegalnym kasynie, i to też nie jest historia wyssana z palca, tylko real life, ja dodam jeszcze truly american. Poznamy De Stijl jako organizatorów życia awangardowego – Muzeum Sztuki w Łodzi przybliża nam awangardę holenderską i pokazuje jaki wpływ miała na naszym podwórku. Jon Snow w nowym serialu HBO ma wybuchowy charakter – „Spisek prochowy” już od 15 stycznia na ekranach naszych super płaskich telewizorów. Dla tych którzy odpoczywają przy lekturze – „Purezento” Joanny Bator.

„I tak Cię kocham”/ reż. Michael Showalter

On jest komikiem, ale początki kariery są trudne więc jeździ Uberem, żeby sobie dorobić. Ona jest rozwódką, studentką psychologii. Łączy ich „one night stand”, taka zabawa w seks, trochę z braku innych opcji. Gdy już zaiskrzy na poważnie, okaże się że miłość nie jest taka łatwa. On jest Pakistańczykiem i muzułmaninem, ona – „Jak to jest biała?”, znajomi spadają z krzeseł. Jego rodzina szuka mu żony, jej rodzina jest na niego wściekła. Czy to może skończyć się dobrze?

Na podstawie swoich doświadczeń życiowych komik Kumail Nanijani napisał scenariusz „I tak Cię kocham”, gdzie możemy zobaczyć go również w głównej roli. Partneruje mu Zoe Kazan, która gra jego żonę Emily. Jest tu urok, śmiech i trochę łez, historie które pisze życie zawsze posiadają ten niesamowity, pociągający pierwiastek prawdy, który każe nam kochać bohaterów, podążać za nimi i kibicować ich miłości – jeśli im się udało, to nam też może.

Polecamy – niektórzy mówią, że to oscarowy czarny koń.

Zrzut ekranu 2018-01-04 o 19.47.50.jpg
Kadr z filmu „I tak Cię kocham”

„Gra o wszystko”/ reż. Aaron Sorkin

Duże stawki, emocjonująca gra, gwiazdy Hollywood, biznesmeni, rosyjska mafia i jedna kobieta – Molly Bloom, która prowadzi nie całkiem legalne kasyno i w tym męskim świecie dorabia się całkiem niezłych pieniędzy. Problem jest taki, że to jakże dochodowe kasyno może ją wtrącić za kratki i to na długi czas. My poznajemy Molly, kiedy do jej domu wpadają agencji FBI po to, żeby ją zgarnąć. Pytanie czy tej elokwentnej i przedsiębiorczej kobiecie uda się uniknąć kary?

Kobiecy wilk z Wall Streat? Dokładnie! Podobna historia opowiedziana z równie dużym rozmachem – wciągające, szybkie dialogi, hazard, szampan i duże pieniądze. Świetna rola Jessiki Chastain, która gra hipnotyzująco. Jeśli lubicie się bawić z ryzykiem, że zostaniecie złapani na gorącym uczynku to pewnie chętnie obejrzycie „Grę o wszystko”. I pamiętajcie, to też jest historia z życia wzięta, aż trudno uwierzyć.

Zrzut ekranu 2018-01-04 o 23.25.34.jpg
Kadr z filmu „Gra o wszystko”

Organizatorzy życia. De Stijl, polska awangarda i design/ Muzeum Sztuki Łódź
do 25.02.2018

Kto słyszał o tym, że grupa De Stijl inspirowała polską awangardę? Niewiele osób wie, że Holendrzy i ich neoplastycyzm odbili się w twórczości „Bloku”, czy awangardowej „a.r.”. Na wystawie zorganizowanej w ramach obchodów stulecia awangardy w Polsce, będziemy mogli zobaczyć nie tylko prace, tych którzy tworzyli De Stijl w latach ’20 i ’30 XX wieku, ale również prace Katarzyny Kobro, Władysława Strzemińskiego, czy Henryka Stażewskiego. Specjalnie z tej okazji zostanie otworzona w „klasycznym kształcie” Sala Neoplastyczna, która będzie integralną częścią wystawy.

Rzeźby, obrazy, obiekty, makiety, zdjęcia i rekonstrukcje prac – razem około 130 obiektów, mają nam przybliżyć założenia grupy De Stijl. Pokazać jak neoplastycyzm kreował pojęcie dzieła całkowitego, pozwalając się przenikać takim formom wyrazu jak malarstwo, rzeźba, architektura. Nie można też nie zaznaczyć, że nurt ten chciał kreować świat, chciał być jak najbardziej formą użytkową, co przekłada się na projektowanie mebli, które były funkcjonalne, wnętrz, czy całych budynków, tak by były przyjazne i praktyczne.

 

Artyści/Artystki: Barbara Brukalska, Stanisław Brukalski, Theo van Doesburg, Jean Gorin, Vilmos Huszár, Katarzyna Kobro, Bohdan Lachert, Bart van der Leck, Willem van dem Leusden, Piet Mondrian, César Domela Nieuwenhuis, Gerrit Thomas Rietveld, Karl Peter Röhl, Kurt Schwitters, Henryk Stażewski, Władysław Strzemiński, Helena Syrkus, Szymon Syrkus, Józef Szanajca, Krystyna Tołłoczko-Różyska, Jo Uiterwaal, Georges Vantongerloo i inni.

Zrzut ekranu 2018-01-04 o 20.06.45.jpg
Gerrit Thomas Rietveld, Dom Truus Schroder

 

„Spisek prochowy”/HBO

Początek XVII wieku, Anglia spływa krwią katolików prześladowanych za wiarę. Na oczach Roberta Catesby giną jego przyjaciele i rodzina. Nic dziwnego, że mówi on dość i knuje spisek wciągając w swoje plany nie tylko prześladowanych, ale i katolicką Hiszpanię. Ale jak raz na zawsze skończyć z prześladowaniami? Pomysł jest taki, żeby wysadzić ich wszystkich w powietrze – parlament, króla i przejąć władzę…czy to aby nie szalony pomysł?

Nowy serial HBO (premiera 15 stycznia) wywołał spore zamieszanie – po pierwsze gwiazdorska obsada – znajdziecie tu Jona Snow, czyli Kita Harington’a grającego głównego bohatera Roberta Catesby. Jest też dawno niewidziana na ekranie Liv Tyler – którą świetnie znamy z „Władcy pierścieni” i „Armagedonu”. Po drugie, Ci którzy mieli przyjemność oglądać już serial twierdzą, że mdleli z obrzydzenia – sceny mordowania są brutalne i tak realistyczne, że trudno je wytrzymać. Emocje potęguje fakt, że reżyser J Blakeson pokazuje realistycznie sytuacje, które miały miejsce w rzeczywistości i ta rzeczywistość była paskudna.

Zrzut ekranu 2018-01-04 o 20.37.58.jpg
Kadr z serialu „Spisek prochowy”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Purezento”/ Joanna Bator

Kiedy tracisz kogoś kogo kochasz i twoje życie rozpada się na milion małych kawałków, nawet oddychanie potrafi sprawić ból. Ale jest szansa, żeby je posklejać w całość, tak jak Japończycy sklejają potłuczoną porcelanę za pomocą żywicy i złota – nie tylko znowu staje się ona użyteczna, ale nabiera nowej wartości, każda złota rysa jest widoczna na powierzchni naczynia, każda ma swoją wartość. Sztuka sklejania porcelany to kintsugi, ucząc się jej główna bohaterka odzyskuje poczucie wewnętrznej równowagi, wraca do strefy zen, aby mogła w pełni odzyskać siebie po stracie swojego chłopaka. Jej nowe życie to wyprawa przez Japonię.

Jak powiedziała sama Joanna Bator – „to moja najlepsza książka, jestem z niej dumna. „Purezento” to opowieść o młodej kobiecie, która naprawia swoje życie, i mój prywatny hołd złożony estetyce wabi-sabi, która opiewa piękno przemijające, niekompletne, niedoskonałe.”*

„Purezento” czyta się szybko i przyjemnie. Dla tych, którzy lubią odkrywać, Bator zamieściła w tekście 12 haiku, w klasycznej formie 5-7-5 sylab. Nie pozostaje nic, tylko czytać i uważnie szukać.

*z wywiadu dla „Wyborczej”

Zrzut ekranu 2018-01-05 o 18.20.25.jpg
Joanna Bator/ „Purezento”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.