Wbrew pozorom najtrudniej uzyskać naturalny efekt – makijaż make up no – make – up to jeden z najważniejszych trendów tego lata/ URODA

Niektórzy na ten makijaż mówią baby face, bo skóra ma być dobrze nawilżona, gładka i delikatnie rumiana – zupełnie jak u dziecka. O taki super naturalny efekt starali się makijażyści na pokazach u Giambattista Valli, gdzie skóra była piękna, błyszcząca, ale wyglądała jakby nie była umalowana żadnym kosmetykiem. Delikatnie podkreślone brwi – ładnie ułożone, lekko różowe, matowe usta i błysk na kościach policzkowych, czole i nosie – to wszystko dało piękny efekt. Podobny makijaż zrobiła Pat McGrath na pokazie Stelli McCartney – dziewczyny wyglądały obłędnie z delikatnie promienną skórą, która kojarzyła się ze słońcem i relaksem. Podobne makijaże były hitem u Givenchy, gdzie jedyną ozdobą był malutki diamencik przyklejony pod okiem, czy Altuzarry, gdzie makijażysta Tom Pecheux delikatnie wytuszował modelkom rzęsy. I mimo, że taki makijaż wygląda bardzo naturalnie, i wydaje się że jest szybki i bezproblemowy do zrobienia, to okazuje się, że wcale nie tak łatwo uzyskać efekt łał.

makijaż baby face: ss18: uroda: beauty: trendy urodowe 2018.jpg
Makijaż z pokazów ss 18 1/ Saint Laurent 2/ Isabel Marant 3/ Altuzarra

Przygotuj swoją skórę

Przy makijażu baby face, odpowiednie przygotowanie skóry to ponad 70 procent sukcesu. Najlepiej sprawdzają się do jego wykonania podkłady lekkie, które nie zawsze ukrywają wszystkie nasze niedoskonałości. Dlatego warto postawić na odpowiednią pielęgnację już teraz. Co radzą makijażyści? Ostatnim hitem jest masaż twarzy, który pobudza krążenie i spłyca zmarszczki. Odpowiednio wykonany rozluźnia mięśnie, i sprawia że skóra wygląda na wypoczętą. Oprócz masażu, ważnym a często pomijanym zabiegiem jest peeling – wystarczy go zrobić raz w tygodniu, żeby zobaczyć efekty. Dzięki peelingowaniu nie tylko pozbywamy się martwego naskórka, ale też wzmacniamy działanie stosowanych przez nas kosmetyków. To tego dorzućmy serum z witaminą C, która odżywa i nadaje blasku. Nic nie działa tak dobrze, jak odpowiednie nawilżenie – pamiętamy, żeby nawilżać skórę przed nałożeniem makijażu, na słoneczne dni warto pomyśleć o kremie z filtrem.

Podkład, mon amie

Najważniejszym kosmetykiem jest w tym makijażu podkład. To on nadaje naszej cerze równomiernego kolorytu, tuszuje niedoskonałości, wygładza, rozświetla. Musimy jednak wiedzieć, jaki wybrać i jak go odpowiednio nakładać. Po pierwsze podkład dobieramy do koloru naszej skóry, nie może być za jasny i za ciemny, bo to sprawia, że go widać i efekt jest nienaturalny. Najlepiej zatem wybrać się do drogerii, czy perfumerii i przetestować kilka wersji produktu. Testując pamiętamy, że nie nakładamy kosmetyku na dłoń, czy nadgarstek, ale testujemy na skórze twarzy lub szyj, tak żeby mieć pewność że odcień jest dla nas w stu procentach odpowiedni. Jeśli mimo testowania nie jesteście pewni, poproście o próbkę – to daje możliwość sprawdzenia nie tylko koloru, ale tego jak kosmetyk współpracuje z naszą skórą, czy trzyma się długo lub czy nie uczula.

Do makijażu typu baby face najlepiej sprawdzają się podkłady lekkie, o delikatnej konsystencji, z rozświetlającym efektem. Zdrowa skóra dziecka jest lekko błyszcząca – dlatego ten efekt wzmocnimy dodatkowo rozświetlaczem. Niedoskonałości korygujemy używając korektora – musi być dobrze napigmentowany, żeby mocno krył wszystkie zaczerwienienia, sińce i krostki. Nie nakładamy go jednak w nadmiarze, jedynie na miejsca które naprawdę tego wymagają.

A więc zaczynamy od nałożenia podkładu na centralną strefę twarzy, to ona wymaga go najwięcej. Zaczynamy od policzków i delikatnie wklepujemy podkład, rozcierając go do zewnątrz, w stronę lini włosów. Podobnie nakładamy go na centralną część czoła i rozcieramy ku granicom, i na brodę. Podczas wklepywania kosmetyku, najlepiej pracuje się opuszkami własnych palców, można nimi delikatnie masować skórę, tym samym dokładniej i precyzyjniej nakładając kosmetyk. Do nakładania podkładu można używać beauty blendera, czy pędzli – polecam szczególnie osobom, które lubią nałożyć sporo kosmetyku. Z doświadczenia wiem, że beauty blender nie tylko pomaga w rozprowadzeniu podkładu równomiernie na twarzy, ale również zbiera jego nadmiar. Korektor nakładamy na podkład, delikatnie wklepujemy go pod oczami, tam najczęściej zmagamy się z sińcami, lub poranną opuchlizną.

trendy w urodzie i maikajżu 2018: baby face makeup: .jpg
Makijaż z pokazów ss 18  1/ Giambatista Valii 2/ Balmain 3/ Stella McCartney

Pełny blask

Dodatkowo, żeby zwiększyć efekt promienności skóry stosujemy rozświetlacz – można użyć rozświetlacza w wersji płynnej jak również w stałej. Nakładamy go na kości policzkowe, czubek nosa, górną linię ust i delikatnie na górnej linii brwi. Ponieważ w makijażu baby face nie używamy praktycznie kolorowych kosmetyków, w tym cieni do powiek, rozświetlacz można również nałożyć na powieki. Pamiętajmy, że jest to wakacyjny look, więc spokojnie możemy zastosować brązer – nakładamy go dużym, skośnym pędzlem, podkreślając kości policzkowe i delikatnie obrysowując cały kontur twarzy. Tak nałożony brązer, będzie wyglądał naturalnie, tak jakby musnęło naszą skórę słońce.

Kolory natury

Kolorowych kosmetyków używamy do podkreślenia brwi i rzęs. Najlepiej dobrać kolor najbardziej zbliżony do odcienia, który mamy. Najwięcej osób używa do tego makijażu odcieni brązu, daje to naturalny efekt. Nie malujmy jednak oczu zbyt wyraźnie, delikatnie pociągnięcie kredką do brwi raczej ma nadać mi kształtu i podkreślić, niż je pomalować. Raczej wybieracie te palety do brwi, które pomogą wam wyczesać włoski i je ujarzmić. Podobnie postępujemy z tuszem do rzęs – nie nakładamy go za dużo, raczej delikatnie przeczesujemy same końcówki. Rzęsy nie mogą być zbyt ciężkie i posklejane – pamiętajcie, to look zupełnie au naturel.

Do podkreślenia ust, możecie użyć pomadki, szminki, ale najlepiej sprawdzi się zwykłe, nawilżające masełko do ust. Jeśli zdecydujecie użyć się czegoś z kolorem, to wybierajcie odcień zbliżony do naturalnego koloru waszych warg. Pomadkę lub szminkę może lekko rozetrzeć opuszką palca, nada to ustom bardziej naturalnego wyglądu. Nadmiar kosmetyku usuńcie za pomocą chusteczki – delikatnie przyłóżcie ją do ust, tak żeby szminka się na niej odbiła. Ja stosuje na usta błyszczyk Mac Sized to go Tonted Lipglass w odcieniu Carousel – wklepuje go w wargi, rozcieram na powiekach i kościach policzkowych. Daje to efekt mokrej skóry, która też wygląda super naturalnie. Jest to makijaż w stylu wet look, równie modny co baby face. Dla mnie oba makijaże są podobne w wykonaniu i praktycznie nie różnią się jeśli chodzi o uzyskane efekty.

Zrzut ekranu 2018-03-27 o 16.00.14.jpg
1/Bobi Brown Skin Long-Wear Weightless Foundation SPF 15 odcień Porcelaine Dr Irena Eris Provoke Radiance odcień Light Beige 105 Lancome Teint Miracle Podkład odcień beige porcelaine
Zrzut ekranu 2018-03-27 o 19.09.40.jpg
1/Mac Studio Fix Perfecting Korektor odcień NC15. 2/NYX Born to Glow Rozświetlacz odcień Sunbean 3/Maskara Diorshow New Look N694 Brown 4/Laura Mercier Lip Glacé Błyszczyk odcień Bare Pink  5/Inglot Ołówek Do Brwi Fm odcień 513

Jedna myśl w temacie “Wbrew pozorom najtrudniej uzyskać naturalny efekt – makijaż make up no – make – up to jeden z najważniejszych trendów tego lata/ URODA

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.