Piątka z Monterey/ nowy sezon „Wielkich kłamstewek” już na HBO

Nietypowe miasteczko usytuowane w słonecznej Kalifornii – piękne, gdzie nie ma horyzontu, za to jest ciepły piasek wesoło trzeszczący pod stopami i szum oceanu. Widzimy malowniczy most Bixby Creek Bridge, i ujęcia naszych ulubionych bohaterek za kierownicami ich luksusowych samochodów. W tle słychać „Did you ever want it? Did you want it bad?” (Clod Little Heart). Jest jednak ktoś nowy. Starsza, niepozorna pani w okularach, z równo przyciętymi mysimi włosami i zaciętymi ustami. Mary Louise za wszelką cenę chce poznać prawdę, co stało się tej feralnej nocy, kiedy jej syn stracił równowagę na przyjęciu i spadł ze schodów?

Tajemnice

Pierwszy sezon zaczyna się od tragedii, jednak nie wiemy kto zginął i dlaczego. Podążamy za bohaterkami, które opowiadają swoje historie. Jest dramatycznie, emocjonalnie i ciężko. Dostajemy przemoc domową, i to nie w standardowej wersji. W Monterey rządzą kobiety, a ich świat ma być idealny, przynajmniej dla tych którzy ich obserwują, bo każda z bohaterek zdaje sobie dobrze sprawę, że prawdziwe życie nie ma nic wspólnego z ideałami. Mamy Celeste (Kidman), która była wziętą prawniczką, a teraz wychowuje dwóch synów i jest ofiarą swojego przepięknego męża, który ją bije – Perry Wrighta. Madeline (Witherspoon) jest jej najlepszą przyjaciółką, która nerwy rozładowuje krzycząc, zdradza męża i próbuje kontrolować wszystko co się dzieje wokół niej. Renata (Dern) również należy do paczki – jest superwoman, nie tylko odnosi sukcesy zawodowe, ale również zawsze musi być w centrum uwagi towarzyskiej śmietanki. Bonnie (Kravitz) jest drugą żoną pierwszego męża Madeline, najspokojniejsza z nich wszystkich, ćwiczy jogę i stara się trzymać z dala od kłopotów. Do miasteczka przyjeżdża Jane (Woodley), która ucieka przed traumą, ona też jest ofiarą przemocy. Okazuję się, że je wszystkie połączy właśnie Perry (Alexander Skarsgård). I mimo, że mamy sugestię, że Perry zginął, to jego widmo będzie się unosiło niczym niepokojąca mgła nad miasteczkiem. 

Wielkie kłamstewka/ HBO/ Reeese Witherspoon, Nicole Kidman, Shailene Woodley, Zoë Kravitz i Laura Dern 

Zaczęłam krzyczeć

„Mój Perry nie żyje, podczas gdy ci wszyscy łysiejący przeciętniacy mają się dobrze. Gdy się o tym dowiedziałam, miałam ochotę krzyczeć. I wiecie, co zrobiłam? Krzyczałam.” – mówi Mary Louise siedząc przy stole i zaczyna krzyczeć, tak diabelsko, donośnie, tak zupełnie pierwotnie. W domu unosi się jej rozpacz, która niedługo rozleje się na miasteczko. Czuje to nie tylko Celeste, ale też jej koleżanki. Tajemnica z pierwszego sezonu została ujawniona i my wiemy, co się stało, ale śledztwo dopiero ruszy, a dziewczyny muszą stawić czoła konsekwencjom swoich decyzji. Ktoś zginął, ktoś powinien ponieść konsekwencje, pytanie tylko kto? 

Wielkie kłamstewka/ Meryl Streep jako Mary Louise i Nicole Kidman jako Celeste

A więc krzyczy cała „piątka z Monterey”. 

Nowe

Dziewczyny podjeżdżają pod szkołę. Pierwszy dzień nowego roku. Bacznie się rozglądają, wyszukując starych znajomych i przede wszystkim wrogów. 

„Jesteśmy pod ostrzałem spojrzeń. Pierwszy dzień szkoły. Znowu zdobywamy odznaki dobrych matek. W wakacje przytyła? Postarzała się? Znów jesteśmy oceniane od nowa. To są podwójne standardy… Zaraz wybuchnę!” – wypala Madeline zatrzymując się na szkolnym parkingu. 

Przyjaciółki witają się serdecznie, ale coś już wsi w powietrzu. Dla nich to nowy początek, ale również rozliczenie się z przeszłością. 

To, na co czekamy

Pierwsze odcinki drugiego sezonu przynoszą nostalgię starych miejsc, znanych nam z pierwszego sezonu. Również bohaterki nie zmieniły się drastycznie, to wszystko za co je lubiliśmy lub co nas w nich wkurzało dostajemy niczym gwarancję, że warto oglądać dalej. Madleine jest ciągle kontrolującą egoistką, Celeste zagubioną ofiarą, Renata wkurzającą bizneswoman. Jane ma szansę na to by odnaleźć się na nowo, ale to samo czeka Bonnie, która zamyka się w sobie. Jedynym znakiem zapytania jest Mary Louise. Meryl Streep wyznała, że „Wielkie kłamstewka” to jeden z jej ulubionych seriali, dlatego z chęcią dołączyła do obsady. Już w pierwszym odcinku jej postać kradnie show. Nie tylko krzykiem przy stole, ale też momentami ciszy i dziwnymi poglądami, które mają sprowokować dziewczyny do wybuchu złości. Nie wiadomo, czy teraz jej współczuć, bo Mary Louise straciła syna, czy raczej zachować wobec niej podejrzliwość. Nie trudno jednak zauważyć, że to kolejna wybitna rola Streep, być może godna statuetki Emmy. 

My zdecydowanie polecamy!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.