Znana, globalna marka, ogromne pieniądze, styl, blichtr, przepych i zabójstwo, które nie tylko wstrząsnęło światem mody, ale światem w ogóle. W 1995 roku, tuż przed wejściem do swojego biura został zastrzelony Maurizio Gucci. Zabójstwo zleciła jego żona. Z historią dziedzica modowego imperium Gucci postanowił zmierzyć się Ridley Scott, w rolach głównych zobaczymy Lady Gagę i Adama Drivera. To druga pierwszoplanowa rola gwiazdy muzyki pop – metamorfoza Lady Gagi to nie tylko styl, ale i sposób myślenia.
Lady Gaga zagrała już swoją wielką rolę – u boku Bradleya Coopera wcieliła się w młodą artystkę dopiero rozpoczynającą swoją karierę. „Narodziny gwiazdy” przyciągnęły do kin rzesze fanów, a Gaga dała popis swoich umiejętności – nie tylko wokalnych, ale i aktorskich. Dużym newsem, który rozpalił emocje była wiadomość, że gwiazda znów wróci na ekrany – tym razem jako Patrizia Reggiani, była żona dziedzica fortuny Guccich, która zleciła jego zabójstwo. To historia, w której przewijają się najbardzej znane osoby, ot Patrizia przyjaźniła się z Jackie Kennedy. Trudno więc się dziwić, że po tylu latach temat i okoliczności w jakich doszło do tragedii, nadal ekscytują.
Pierwsze zdjęcia z planu jakie obiegły świat, to Lady Gaga od stóp do głów ubrana w Gucci, z nowym kolorem włosów – wyglądająca jak dokładna kopia Patrizii. „Mija trzy lata odkąd zaczęłam pracę nad filmem, i będę zupełnie szczera, żyłam jako Reggiani przez półtora roku. Przez dziewięć miesięcy rozmawiałam używając akcentu jakim się posługiwała”* – mówiła Gaga w wywiadzie z magazynem Vogue, który dał gwiazdę na okładkę swojego najnowszego numeru. Zapytana przez dziennikarza, czy akcentem posługiwała się również poza planem, Gaga przytaknęła z entuzjazmem.
W rozmowie opowiedziała również, że aby wcielić się w Patrizię potrzebowała całkowitej metamorfozy. Zaczęło się od zmiany koloru włosów – „nie mogłam nawet mówić z jej akcentem jako blondynka”, skończyło na dużo większych zmianach. Aktorka przyznała, że jej głównym celem było zrozumienie psychiki swojej postaci – zaczęła żyć jak Patrizia, zwracała uwagę na pieniądze, wręcz obsesyjnie, na to, co jest piękne – jeśli nie było, to znaczy, że nigdy nie istniało. Gaga zaczęła fotografować, choć jak przyznaje nie znalazła dowodów na to, że Patrizia fotografowała. Dzięki fotografiom piękne rzeczy zostawały z nią na dłużej, a to sprawiało jej frajdę.

Gaga poznała Patrizię na swoich zasadach, dzięki notatkom, prasie i zbieraniu opowieści, nie przeczytała książki na podstawie której powstał scenariusz, i nie spotkała się z nią osobiście. Patrizia mieszka w Mediolanie i rozmawiając z prasą o powstającym filmie, przyznała, że cieszy ją, że gra ją gwiazda tego formatu co Gaga, i jednocześnie złości ją to, że nie przyszła nawet z nią porozmawiać. Patrizia wyszła z więzienia warunkowo po odsiedzeniu 18 z 26 lat, na które została skazana. Nie utrzymuje dziś kontaktu ze swoimi córkami, które walczyły o to, żeby wcześniej opuściła areszt, argumentując, że zabójstwo którego dokonała ich matka miało przyczynę w chorobie – Patrizii usunięto guz mózgu. Nikt nie wie jakie sprawy poróżniły rodzinę.
Historia miłości między Patrizią, a Maurizio zaczęła się podczas mediolańskich imprez. Patrizia nie ma wątpliwości, że Maurizio był w niej zakochany do szaleństwa. Ona jak się później okazało również była lekko szalona. Mieli wszystko, pieniądze, samochody, posiadłości i firmę odzieżową, która przynosiła ogromne zyski. Parizia potrafiła wydać fortunę na biżuterię czy kwiaty. Koniec małżeństwa, kłopoty marki Gucci okazały się dla niej sporym wyzwaniem. Kiedy Maurizio przestał odbierać jej telefony, zaczęła mu wysyłać kasety na których się nagrywała. Ogromnym ciosem dla wszystkich była sprzedaż udziałów marki przez Maurizio – wziął za nie 120 mln dolarów. Podczas sprawy rozwodowej Patrizia nie kryła swoich uczuć i powiedziała wprost, że jest gotowa rozpętać piekło. Została zdradzona na wszystkich frontach i pozbawiona pieniędzy.
Dla Lady Gagi najciekawsza okazała się droga jaką przebyła Patrizia – od młodej, bogatej, szczęśliwej żony, do kogoś, kto kocha markę bardziej niż męża, do kobiety porzuconej i biednej – choć tysiące osób dyskutowałby z tym czy Patrizia kiedykolwiek była biedna. W rozmowie z Vogue, Lady Gaga powiedziała, że chciała zagrać „prawdziwą kobietę”, a nie wyobrażenie o Patrizii.
„Nie będę gloryfikowała kogoś, kto dopuścił się zbrodni. Ale chciałabym zwrócić uwagę na te wszystkie kobiety, które przez lata stają ekspertkami od przetrwania, i muszą sobie poradzić z wieloma zranieniami. Mam nadzieję, że kobiety po obejrzeniu tego filmu przypomną sobie, że krzywdzenie kolejnych osób przynosi jedynie ból i następne krzywdy. I jest niebezpieczne. Co się dzieje z kimś kto jest przyparty do muru?”* – zastanawiała się Gaga.
Na planie filmowym Salma Hayek, która wciela się w Pinę Auriemmę, żartowała z Gagi nazywając jej sposób grania „delicious madness”. Lady Gaga podczas pracy pozostaje całkowicie poważna i skupiona – często nawet nie rozmawia z aktorami i ekipą dopóki nie skończy i nie wyjdzie z roli. Choć to ostatnie przychodziło gwieździe coraz trudniej, pod koniec zdjęć Gaga zatraciła się w roli zupełnie, tracąc jednocześnie kontakt z rzeczywistością. „Życie i mówienie jak Reggiani cały czas, na planie i poza nim, sprawiło, że przestałam odróżniać gdzie jestem i spanikowałam”* – opowiadała dziennikarzowi.
Zaraz po ostanim klapsie, Lady Gaga porzuciła akcent – „to przyszło łatwo, reszta rzeczy była trochę trudniejsza”. Dziś nie ma śladu po roli Patrizii, Gaga na okładce Vogue to gwiazda pop, którą znamy – fantazyjne włosy w odcieniu zieleni, mocny makijaż. Sukienka nawiązuje do włoskiego przepychu lat ’90, duży dekolt i ten błysk złota od którego trudno oderwać wzrok, ale też wpisuje się nie tylko w obowiązujące trendy, ale i modowe DNA Gagi, która przecież kocha eksperymentować z ubraniami.
Wywiadu Gaga udzieliła internetowo, siedząc w swoim studio nagraniowym i czekając na wizytę swojej mamy. Pewnie gdzieś obok wypoczywały jej dwa psy, którymi dzieli się ze swoim narzeczonym – Michaelem Polansky. Ubrana była nie w Gucci, ale w różowy t-shirt i czarne legginsy. I tak wyglądała i zachowywała się jak gwiazda, szczęśliwa gwiazda.
Na koniec rozmowy Gaga wróciła do tematu Gucci. „Ciekawe kogo wynajęła, żeby oddał strzał?” – Gaga zupełnie nie wierzy Patrizi w to, że wynajęła właściciela pizzerii, który miał kłopoty finansowe. „Czy zrobiła to włoska mafia?”* To pytanie jeszcze chyba długo jej będzie chodzić po głowie.

*Korzystałam z materiału Vogue UK, cały wywiad znajdziecie po adresem:
House of Gucci w kinach od 26 listopada.