Nie ma jednej idealnej diety, a dietetycy zdecydowanie stawiają dziś na różnorodność na naszych talerzach. Wybierają produkty lokalne, sezonowe i ekologiczne, miksują zdrowe tłuszcze, nabiał, z produktami o wysokiej zawartości błonnika. Dietetyczka Spohie Janvier podkreśla, że jedzenie może działać na naszą korzyść w walce ze stanami zapalnymi. Wystarczy sięgnąć po produkty, które bogate są w kwasy Omega, antyoksydanty, czy pełne dobroczynnych dla nas szczepów bakterii. „Te produkty dodadzą wam energii, poprawią trawienie, zmniejszą odczuwany ból w stanach zapalnych, pomogą unormować cukier i zadbać o wagę. To idealny sposób, aby zapobiegać chorobom, i wspierać organizm w walce z nimi” – podkreśla Janvier.
Mikrostany zapalne są naturalne dla naszych organizmów i każdy z nas jest na nie narażony. I mimo, że często możemy ich nawet nie odczuwać, a nasz układ odpornościowy sobie z nimi radzi, to warto zdawać sobie z nich sprawę i wspomagać swoje zdrowie w najprostszy z możliwych sposobów – stosując dietę przeciwzapalną. Sophie Janvier wymienia pięć produktów po które warto sięgnąć. Na jej liście znajdują się orzechy, borówki, gryka, kefir i kakao. Do tego warto dorzucić jeszcze imbir, kurkumę, cebulę, czy czosnek.
Orzechy i kwasy Omega
Orzechy, takie jak migdały czy pistacje są bogatym zródłem błonnika, białka, minerałów i antyoksydantów. Ich najcenniejszym składnikiem są jednak kwasy Omega – 3, które są niezbędne dla naszego organizmu i których często mamy zbyt mało w swojej diecie. Kwasy te wspomagają organizm w produkcji substancji przeciwzapalnych, działających ochronnie w przypadku naszego układu krążenia, czy układu nerwowego. Omega 3-6-9 wpływają też na naszą skórę, poprawiając jej wygląd i kondycję. Polecane są w walce z depresją i stanami lękowymi. Ich źródłem oprócz orzechów są tłuste ryby, takie jak tuńczyk, łosoś, sardynki, czy makrela – warto je jeść conajmniej dwa razy w tygodniu – radzi dietetyczka.
Borówki
Borówki, tak jak maliny, porzeczki i inne owoce jagodowe, są bogatym źródłem antyoksydantów, które pomagają w walce z wolnymi rodnikami i stresem oksydacyjnym. To zjawisko, które uszkadza komórki i prowadzi do stanów zapalnych, powodując szybsze starzenie się organizmu. W borówkach znajdziecie polifenole, które zostały dobrze przebadane, a ich działanie i skuteczność są udowodnione naukowo. Poleca je również doktor Asia Wojsiat (Podgórska), autorka książki „Tak działa mózg. Jak mądrze wpłynąć na jego funkcjonowanie”. Borówka i kombucha to jej duet w walce o zdrowie.

Gryka
„To nowa komosa ryżowa! Gryka znana od dawna, teraz jest numerem jeden, gwiazdą, i łatwo zrozumieć dlaczego: jest pełna błonnika, antyoksydantów, białka roślinnego i jednocześnie nie zawiera glutenu.” – mówi Sophie Janvier. Błonnik to jedna z tych rzeczy, który bardzo brakuje nam w diecie, a jest dla nas niezbędny. Właściwie nawet nie dla nas, a dla naszych bakterii, dla naszego mikrobiomu jelitowego. Jego rola była przez długi czas bardzo niedoszacowana, teraz wiemy, że bakterie jelitowe odpowiadają za nasze zdrowie – stymulują układ odpornościowy, wpływają na układ nerwowy, na nasze samopoczucie, produkują dla nasz witaminy i neuroprzekaźniki. Warto więc je dokarmiać błonnikiem, szybko poczujecie różnicę – będziecie mieć więcej energii, siły i lepszy humor. Wzrośnie też wasza odporność. Gryka ma również niski indeks glikemiczny, i nie podnosi poziomu cukru tak szybko jak ryż, czy makaron.
Kefir, jogurt
„Kefir to sfermentowany napój, który w swoim składzie zawiera różne szczepy bakterii. Te dostają się do naszego przewodu pokarmowego, wzbogacając nasz mikrobiom, a im jest on bardziej zróżnicowany tym dla nas lepiej. Zdowa mikrobiota jelitowa to same plusy: lepsze trawienie, wzmocniony układ odpornościowy, piękniejsza skóra, dobre samopoczucie psychiczne” – podkreśla Janvier. Kiedy nasz mikrobiom jest zaburzony trudno mówić o zdrowiu, bo wiąże się to z mnóstwem nieprzyjemnych dolegliwości, od wzdęć i zaparć, po różne choroby, jak choćby zespół jelita drażliwego, który dotyczy coraz większej ilości osób. Stan zapalny w jelitach może prowadzić też do mniejszych stanów zapalnych rozsianych po całym organizmie.
Kefir można zastąpić jogurtem, najlepiej naturalnym, kombuchą, czy inną fermentowaną żywnością – kiszonkami, są tu fani kimchi?
*jeśli jednak macie problemy z jelitami, warto przedyskutować wprowadzenie żywności fermentowanej z dietetykiem lub lekarzem
Czekolada, ale gorzka!
Czekolada z dużą zawartością kakao jest nie tylko smaczna, ale poprawia nam humor i wpływa na naszą koncentrację. To comford food, w którym znajdziemy również dużo magnezu – a ten wspomaga układ nerwowy, i działa wyciszająco. Kakao to skarb, znajdziecie w nim również antyoksydanty, szereg minerałów, błonnik i teobrominę, która hamuje stres oksydacyjny, wpływa na pracę serca i wydolność naczyniową, wycisza. „Jeśli chcecie wpłynąć na swoje zdrowie sięgajcie tylko po czekoladę z dużą zawartością kakao, biała i mleczna nie tylko nie mają działania przeciwzapalnego, ale są pełne cukru, który w dużych ilościach powoduje stany zapalne” – radzi dietetyczka.
