#polish beauty dla początkujących

„Kolejna książka o pielęgnacji? Tak reagowałam, gdy na moje biurko trafiały kolejne poradniki o sekretach piękna kobiet.” – pisze Marta Krupińska na wstępie swojej najnowszej i pierwszej książki „# Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek”. Marta od lat zajmuje się urodą i kosmetykami, najpierw pracowała w dziale urody Elle, żeby później zostać szefową tego działu, jak również szefową działu urody w męskiej edycji miesięcznika. Nas kusi rozmowami o urodzie z ekspertkami, z całą rzeszą dziewczyn, które kosmetyki produkują, testują, a także z dziewczynami stojącymi za makijażem gwiazd. Sama równie chętnie dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat kosmetyków i zdrowia. 

Najlepsze dla skóry?

Już na samym wstępie Marta studzi nasz zapał do nowości kosmetycznych – zaczyna od trendu na K-beauty i pielęgnacji, gdzie w kolejnych etapach nakładamy kolejne warstwy kosmetyków. Wprost i bez ogródek pisze, że czasami „mniej znaczy więcej”, a pielęgnację powinnyśmy dostosowywać do potrzeb swojej skóry. Ze wszystkich trendów i nowości wybierać to, co nam służy i to, co lubi nasza skóra.

Od Koreanek zaś zapożyczamy zdecydowanie oczyszczanie. Powód jest banalnie prosty, dobrze oczyszczona skóra lepiej wchłonie esencje, hydrolaty, czy kremy. Ja osobiście zawsze stosowałam płyny micelarne, ostatnio zgodnie z ekologicznym duchem przeniosłam swoje uwielbienie na rękawicę do demakijażu od Glov – mikrowłókna skutecznie przyciągają cały makijaż i wszystkie zanieczyszczenia, które przez cały dzień gromadzą się na naszej twarzy. Kolejnym etapem jest oczywiście żel do mycia – uwielbiam myć twarz wodą i tak też sugerują ekspertki z którymi rozmawia Marta. 

Kolejna złota myśl, z którą ciężko się nie zgodzić – żaden makijaż nie pomoże, jeśli nasza skóra będzie chorować. Najpierw więc dbamy o zdrowie, nie tylko skóry, ale w ogóle ciała. Jesteśmy tym, co jemy, i Marta mocno podkreśla w swoich tekstach jak ważna jest odpowiednia dieta, suplementacja, ruch, czy sen. W rozmowach ekspertki mówią, że sen ma zbawienny wpływ na to jak się czujemy i jak wyglądamy. Żaden krem i żaden, nawet najlepszy podkład nie ukryją w stu procentach zmęczenia i worków pod oczami, które mamy z niewyspania.  

Za okładkę i ilustracje odpowiada Weronika Kuc/ ilustracja z Polish beauty/

Dobre, bo polskie

Jeśli chcemy kupować dobre kosmetyki, to najpierw poznajmy nasze polskie marki – w ich składzie znajdziemy nie tylko wyciągi z lokalnych chabazi, ale bogactwo składników odżywczych i składników aktywnie działających na naszą skórę. Trzeba zauważyć, że polskie firmy w pierwszej kolejności stawiają na jakość swoich produktów. Zbawienny wpływ na cerę ma rumianek, szałwia, nagietek, rokitnik. Resibo ma w swoim składzie nawet rabarbar – nie wiem, ile osób kojarzy jeszcze tę roślinę, ja pamiętam kompot i ciasta z rabarbarem. Zdecydowanie czytajmy etykiety – trend na kosmetyki z etykietą naturalne i świeże trwa. Ja podpisuję się pod nim, bo moja skóra po prostu lubi te kosmetyki. Rosnąca popularność potwierdza, że są one dobre i mają zbawienny wpływ na kondycję skóry. Część z nich należy trzymać w lodówce, tak jak Fridge. Część ma wysokie ceny, dlatego fajnie jest je wcześniej przetestować. Naturalny kosmetyk, tak jak każdy inny może nas uczulić. 

Węgiel aktywny, śluz ze ślimaka, olej kokosowy – hit czy mit? Kupiłam maskę z aktywnym węglem, okazała się pudłem – nie tylko przesuszała mi skórę, ale nie mogłam jej zdjąć bezboleśnie z twarzy. Olej kokosowy może okazać się za ciężki dla naszej skóry, podobnie jak olej arganowy – chociaż ten olej akurat lubię i doceniam jego właściwości. Odmładzający śluz ze ślimaka, który jest teraz w kremach i maseczkach jest hitem, znam mnóstwo dziewczyn które są nim zachwycone, ale efekt działania takich maseczek jest krótki.

Za stylizację produktów do sesji odpowiada Maja Naskrętska, którą możecie odnaleźć również na zdjęciach w środku/ zdjęcia z Polish beauty

„Na świecie jest tyle fantastycznych surowców, że trudno mi się powstrzymać. Ostatnio przezywałam fascynację wywodzącymi się z Azji fermentami roślinnymi i często je wykorzystuję w swoich kosmetykach, na przykład ferment z aceroli, ryżu, kokosa, rzodkwi. Od lokalnych dostawców kupujemy rodzime zioła jak nagietek, żywokost, czy chmiel. Służą nam do przygotowania maceratów (czyli wyciągów olejowych). Wyciąg z polskiego nagietka pojawia się w większości serów IOSSI” – opowiada w #polish beauty Joanna Hołuj. 

Używając glinki do maseczek pamiętamy o tym, żeby nie wyschła ona na wiór na naszej skórze, i fajnie ją łączyć z olejkami. Olejki dobieramy do typu swojej cery, dla tłustej polecane są olej z wiesiołka, dzikiej róży, czarnuszki, pestek malin, czy konopny. Nie będą one przetłuszczały cery i zapychały porów. Olejki zawsze nakładamy na delikatnie wilgotną twarz – może być wilgotna od wody, albo możemy użyć toniku lub hydrolatu. To tylko część wiedzy, którą znajdziecie w książce.

Na pytanie o kosmetyki do ciała, większość rozmówczyń Marty odpowiada bardzo minimalistycznie – dobry żel pod prysznic, peeling, balsam lub olejek i to wszystko. Są w tej grupie panie, które peeling robią z kawy mielonej, ale bardzo dużo poleca produkty swoich konkurentek, dziewczyny produkujące kosmetyki chętnie korzystają z produktów innych marek!  Często padają nazwy moich ulubionych marek jak Yope, Ministerstwo Dobrego Mydła, Mokosh, IOSSI. To ich założycielki Marta przepytuje z urodowych rytuałów i to one opowiadają o ulubionym zabiegu na ciało, lub czy stawiają w makijażu na mat czy błysk. 

Kwestia bezpieczeństwa

Czy konserwanty są koniecznym składnikiem w kremach? Dlaczego czasami warto nakładać krem szpatułką? Co z kosmetykami naturalnymi, jak one są zabezpieczone przed bakteriami? 

Z # polish beauty  dowiecie się, że kosmetyki naturalne zawierają naturalne konserwanty – są to na przykład olejki eteryczne, czy ekstrakty roślinne, a kremy warto nakład szpatułką, aby nie przenosić bakterii i nie zanieczyszczać kremu. Przeczytacie o tym dlaczego data ważności jest istotną sprawą, i że nie warto używać kosmetyków, które nie wyglądają już świeżo i są zdecydowanie po dacie. 

Czym nakładacie makijaż? Jak dbacie o pędzle? To równie ważne pytania, na które warto sobie odpowiedzieć. Zaskakujące jest, że w rozmowach dziewczyny – ekspertki beauty przyznają, że często nakładają makijaż palcami – z szybkości, z wygody i ze względów bezpieczeństwa swój make – up nakładają w najprostszy możliwy sposób. Dokładnie tak jak wiele z nas – mimo posiadania licznych pędzli i beauty blenderów, wszystko rozcieramy palcami, ręce myjemy przed i po i mamy idealny makijaż i problem bakterii z głowy. 

Strona po stronie – od tego co mamy na półkach, po ekologię i antyaiging

Marta swoją książkę układa tematycznie. To dziesięć rozdziałów – zaczyna od tego, co mamy na swoich półkach i mody na kosmetyki, omawia zagadnienia związane z dopasowaniem pielęgnacji do cery, wieku i klimatu, wprowadza tematykę #skinfood (wszystko co mam w lodówce powinno nadawać się i dla mojej skóry), zaprasza nas do poznania najlepszych polskich marek. Znajdziecie tu też rozmowy o makijażu, a nawet zdjęcia stylistek, czy aktorek, między innymi Weronikę Książkiewicz w makijażu Sylwii Rakowskiej, gdyby nie podpis to za nic bym jej nie poznała. Marta bacznie obserwuje trendy, jest więc temat #nomakeup, akcja „Twarz to nie pisanka”, rozmowy o ruchu body positive. 

#polish beauty jest bardzo lekką i przyjemną publikacją, dla fanek dbania o siebie do poczytania i obejrzenia przy kawie i ciachu, dla młodych dziewczyn, które dopiero zaczynają przygodę z kosmetykami może okazać się niezastąpionym przewodnikiem po świcie urody. 

Mnie ucieszyły rozmowy z dziewczynami, nie ma jak poczytać która uwielbia chodzić na masaż kobido, a która ukrywa w swojej kosmetyczce brokat. Bardzo się cieszę z pozytywnie zdrowego podejścia – Marta mogła by nam wcisnąć milion kosmetyków, ale tego nie robi, głównie w trosce o nasze zdrowie i nasze portfele. 

Plus za zdjęcia, ilustracje i cudownie piękną okładkę. 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.