Hermès w Warszawie

Najpiękniejsze, najbardziej pożądane torebki na świecie – wykonane w małej ilości egzemplarzy, z najlepszej jakości skóry, te które nosiły imiona gwiazd kina i te, które te gwiazdy nosiły ze sobą. Jedwabne apaszki zadrukowane w kolorowe wzory. I siodła, wykonywane ręcznie we francuskiej pracowni, które dały początek marce Hermès – to flagowe produkty, dzięki którym marka podbiła rynek międzynarodowy. Już jutro Hermès otworzy swój pierwszy sklep w Polsce, w samym centrum Warszawy, w neoklasycznym Hotelu Europejskim ulokowanym na Starym Mieście. 

Historia domu mody Hermès zaczyna się w 1837 roku, od momentu kiedy po przeprowadzce do Paryża, Thierry Hermès otwiera swój biznes. To od niego bierze się nazwa marki, chociaż pięknie kojarzy się z greckim bogiem, który sprawował pieczę na handlem i handlarzami. Thierry zajmował się wykonywaniem siodeł i akcesoriów jeździeckich, wszystko robił ręcznie i bardzo precyzyjnie, z dobrej jakości materiałów, po to, żeby później sprzedać je francuskiej elicie za całkiem niezłe pieniądze. Smykałkę od interesu odziedziczył jego syn, który przejął markę. Przeniósł też jej siedzibę na Rue du Faubourg Saint-Honoré, gdzie mieści się do dziś. Warto też wspomnieć, że Hermès i współcześnie jest firmą rodzinną i cały czas zarządzają nią przodkowie Thierr’ego. Obecnie CEO marki jest Axel Dumas, który w wywiadach, jeśli znajdzie na nie czas, dobitnie podkreśla jak ważne są tradycje i kunszt pracy. Wszystkie rzeczy, które mają logo marki są wytwarzane w dużej mierzej ręcznie. Uszycie jednej torby to conajmniej 24 godziny pracy kilku osób. Zanim wzór apaszki trafi do sprzedaży mija dwa lata, a rocznie powstaje jedynie około dwudziestu wzorów. 

Wszyscy się zastanawiają, jak to się stało, że marka była w stanie przetrwać tyle lat i z powodzeniem się rozwija. Sekret, jak twierdzą znawcy, polega nie tylko na tym, że Hermès stawia na jakość, ale też na ekskluzywności jego produktów. To są rzeczy, których nie potrzebujemy do życia, jednak okazują się bardzo wartościowe, a posiadanie ich sprawia, że nasz status społeczny wzrasta proporcjonalnie do naszego szczęścia, kiedy owijamy się apaszką, czy ściskamy w ręku rączkę torby z logo marki. Niektórzy zakup torby traktują jako inwestycję, modele których się już nie produkuje zyskują na wartości i są sprzedawane za znacznie większe pieniądze niż cena wyjściowa. A cena wyjściowa może zaskoczyć nawet tych najbardziej zamożnych – Halzan Mini Bag w kolorze mocnej czerwieni kosztuje ponad 80 tysięcy złotych. W 2014 roku, Forbes umieścił 177 – letniego Hermès’a na 13. miejscu wśród firm najlepiej rozwijających się, w tym samy roku przychód firmy wynosił ponad 5 bilionów dolarów ze sprzedaży. 

Akcesoria/ fot. instagram

Sukces marki jest też wynikiem licznych współpracy, na przykład ze znanymi i cenionymi artystami. Imion torebkom użyczały chętnie gwiazdy muzyki i kina, również podnosząc popularność produktów Hermès’a. Wszyscy kojarzymy scenę z Seksu w Wielkim Mieście, kiedy Samantha chce kupić torbę Birkin, a pan zza lady informuje ją o niebotycznej cenie – ona zadowolona odpowiada: „wiem”, i jest lista oczekujących – mówi mężczyzna, Samantha nadal zadowolona mówi, że to również wie. Jak pan informuje, że czas oczekiwania wynosi 5 lat, Samantha się poddaje. To była jedna z lepszych reklam i tak już bardzo kultowej torby Birkin – noszącej imię po Jane Birkin oczywiście. Kolejnym modelem, który przeszedł do historii był model nazwany na cześć Grace Kelly, która nosząc torbę marki Hermès ukrywała rosnący, ciążowy brzuszek. Równie popularne co torby, są akcesoria i dodatki marki, w tym bardzo piękne i kolorowe apaszki wykonywane z jedwabiu. 

Pierwsza apaszka została zaprojektowana na setną rocznicę firmy, przedstawiała kolorowego konia i była wykonana z jedwabiu, podobnie jak apaszki dżokejów startujących na wyścigach konnych. Hermès już wtedy miał w swojej ofercie torby – podróżne i do przechowywania akcesoriów jeździeckich. W 1922 roku po raz pierwszy we Francji do torby wszyto suwak, i była to torba Hermès’a, amerykański wynalazek sprawił, że torby stały się bardziej funkcjonalne i bezpieczne. 

Wzór pierwszej apaszki/ kolejne wzory inspirowały piękne przedmioty, mogła to być na przykład parasolka, ale też miasta, rośliny, czy zwierzęta/

Wracając do apaszek, marka Hermès podkreśla, że mimo iż to jej pierwszy sklep w Polsce, to już wcześniej zapraszała do współpracy polskich artystów – „znamy się więc nie od dziś”. „Od 1930 roku zapraszaliśmy polskich artystów do współpracy nad kolekcjami. Między innymi w 1927 roku do naszej firmy dołączyła Lola Prusac, która projektowała wzory i doradzała przy projektowaniu kolekcji. Dzięki niej na dodatkach i ubraniach zagościły geometryczne wzory i jasne, wyraziste kolory. Dziś między innymi współpracujemy z Janem Bajtlikiem, który tworząc wzory na apaszki przemyca ‚odrobinę polskiej kultury’.” – możemy przeczytać pod kolorową grafiką, zapowiadającą otwarcie sklepu. 

Kolorowe grafiki Jana Bajtlika dla Hermès’a

Pamiętajmy, że dziś Hermès, to nie tylko dodatki, ale też kolekcje ubrań. Dla francuskiego domu mody projektuje Nadège Vanhee­-Cybulski, wcześniej związana z The Row. Ale to też nie wszystko, bo marka w swoim portfolio ma również meble, dekoracje wnętrz, porcelanę, wyposażenie domu, a nawet kwiaciarnię. Nie dość, że się prężnie rozwija to również na wielu obszarach. Na plus jest fakt, że wszystko to robi z poszanowaniem zasad rękodzieła i silnie wpisuje się w trend ekologiczny, chroniąc środowisko naturalne. Została nawet w tym celu powołana The Fondation D’Enterprise Hermès, która działa od 2008 roku. 

Kontrowersje wokół Hermès’a wywołała dyskusja na temat użycia do produkcji skór zwierząt egzotycznych, takich jak na przykład skóra krokodyla – marka używała skór specjalnie hodowanych w tym celu zwierząt. Po burzliwej debacie publicznej, część gwiazd, w tym sama Jane Birkin. potępiła francuską markę. Birkin poprosiła nawet o zmianę nazwy torebki, która od lat ’80 nosiła jej imię. Trochę w tym hipokryzji i trochę przekory, bo mimo, że potępiamy hodowanie zwierząt tylko w celu pozyskiwania skór, to jednak większość osób, która publicznie ganiła postępowanie Hermesa, nie zrezygnowała z noszenia naturalnej skóry, w tym skór egzotycznych. Hermes natomiast bardzo szybko wydał oficjalny komunikat, że „zajmie się sprawą, i sprawdzi hodowle z których pozyskuje skóry, bo im również zależy na dobrostanie zwierząt, a pracownicy działają według standardów chroniących zagrożone gatunki.” Kultowe torby produkowane są nadal i chętnych na nie nie brakuje. 

Torby z kolekcji a/w 2019

Kto jest ciekawy jak będzie wyglądał nowy butik Hermès’a, musi sobie zrobić spacer po Starym Mieście. Zwróćcie również uwagę na odnowioną elewację Hotelu Europejskiego. Jak zapędzicie się dalej na Plac Zamkowy, to zobaczycie warszawską choinkę*, a na ciacho i kawę lub grzane wino możecie zajść do Gessler. 

*choinka i dekoracje będą zdobiły miasto od 7 grudnia


2 myśli w temacie “Hermès w Warszawie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.