Myśl kreatywnie, działaj niestandardowo/ nauka

Kreatywność, czyli myślenie poza schematami, jest współcześnie niezwykle ważną i bardzo docenianą umiejętnością. Najlepsze pomysły często przychodzą nam do głowy w pewnych okolicznościach, i zwykle żałujemy, że nie wpadliśmy na nie wcześniej. Są jednak pewne metody, które pozwalają obudzić swoją kreatywność na nowo, lub mocniej ją rozruszać. Steven Kotler z Flow Research Collective, wymienia te najskuteczniejsze. 

Znacie ten moment, kiedy do głowy wpada wam fantastyczny pomysł? Po ciele przechodzi wam dreszcz podniecenia, macie to! Tego właśnie szukaliście! To wspaniałe uczucie, i chyba każdy chciałby doświadczać go jak najczęściej. Tymczasem zwykle te fantastyczne pomysły nie przychodzą wtedy, kiedy są najbardziej pożądane. Za to, co innego jak rano wstajecie wyspani i macie chwilę, żeby przewrócić się na drugi bok i ziewnąć… i wtedy: tak, to o to chodziło! 

Dlaczego tak się dzieje? Steven Kotler uważa, że podstawowym czynnikiem wpływającym na kreatywność jest dobry nastrój. To jeden z powodów, dlaczego po dobrze przespanej nocy, jeszcze niezestresowani obowiązkami, które na nas czekają, mamy milion fantastycznych pomysłów.

Naukowcy bardzo chętnie badają jak to się dzieje, że ktoś jest bardziej kreatywny, a ktoś mniej. Jednym ze sposobów są kreatywne zabawy na przykład ze słówkami. Badani dostają zestaw słów i mają podać co je łączy. Niektórzy z badanych przez neuronaukowców mają moment „aha” i od razu pojawia się u nich odpowiedź, inni logicznie myślą nad każdym słowem, jeszcze inni kombinują na szybko odpowiedź, trochę skłaniając się ku logice, trochę ku szczęściu. 

Nas interesuje ten moment „aha”, kiedy odpowiedź pojawia się w naszych głowach jakby znikąd. Kiedy naukowcy obserwują ten moment na skanerach, śledząc pracę mózgu, widać, że szczególną aktywnością wykazuje się przedni zakręt obręczy (ACC). Zakręt obręczy wchodzi w skład układu limbicznego, i jest związany z pamięcią, planowaniem, podejmowaniem decyzji, czy wyobraźnią.

Przy rozwiązywaniu zagadek, przedni zakręt obręczy szybko przetwarza informacje. Naukowcy wierzą, że nasz mózg w tym momencie bardzo szybko i niezależnie od naszej woli poszukuje optymalnego rozwiązania, przeglądając dostępne pomysły. „Mózg nie może zdecydować się na wykorzystanie jednocześnie dwóch rozwiązań, zawsze podsunie nam coś najpierw. Niektóre pomysły przychodzą nam od razu do głowy, bo są dla nas oczywiste. A część z rozwiązań jest tylko trochę związana z problemem czy zagadnieniem, którym się zajmujemy. To luźno powiązane myśli. Te myśli, to również część kreatywnego myślenia. Jeśli uaktywni się przedni zakręt obręczy, to wzmocni on sygnały tych pomysłów i skojarzeń i nasz mózg poświęci im więcej uwagi” – mówi psycholog John Kounios. Tym samym te pomysły dostają się do naszej świadomości, jeden z nich to może być ten, który skłoni nas do powiedzenia: bingo!

Co sprawia, że ACC częściej wchodzi do zabawy i zmienia sposób naszego myślenia? Otóż badania pokazują, że właśnie dobry nastrój. Kiedy jesteśmy szczęśliwi i zrelaksowani, ACC staje się bardziej wrażliwe na bodźce. 

Zdjęcie z wykładu „Biohacking yours brain’s health”/

„Dobry nastrój wpływa na naszą kreatywność, zły zaś sprawia, że uruchamia się analityczne, logiczne myślenie. Mózg wybiera wtedy opcje sprawdzone i te, które zadziałały w przeszłości” – pisze Kotler.  

Dobry nastrój, podobnie jak kreatywne myślenie można sobie wypracować. Zacznijmy od dobrego nastroju – nic tak nie działa jak osiem godzin wartościowego snu. Ważne jest zdrowe jedzenie i ruch. Kreatywność pobudzają takie praktyki jak mindfulness i medytacja. Niektórzy stawiają na nudę – chwila nudy rzeczywiście działa pobudzająco, bo nasze głowy szukają wtedy nowych pomysłów. Jeśli jednak nudzimy się za długo, to zamiast kreatywności fundujemy sobie chwile frustracji. 

Kotler pisze również o praktyce wdzięczności, która uczy nasz mózg skupiać się na pozytywnych skutkach i podkreśla, że zazwyczaj mamy tendencję do skupiania uwagi na tym, co złe – dobrego, pozytywnego myślenia warto się nauczyć. Mindfulness sprawia, że stajemy się spokojni, opanowani i obecni. Bycie obecnym, to bycie w danym momencie na sto procent. 

Nad kreatywnym myśleniem również można popracować. Jak to zrobić? Dać sobie czas na poszukiwanie alternatywnych rozwiązań, to nic, że już mamy najlepsze rozwiązanie pod ręką, jeśli się chwilę zastanowimy nad innymi, nauczymy nasz mózg szukać, i myśleć niestandardowo. 

W ogóle Kotler podkreśla, że czas, a właściwie jego brak jest tym, co zabija naszą kreatywność. Nie służą nam deadline’y, które często zwyczajnie nas stresują. Faktem jest, że mają też mobilizujący wpływ, ale większość osób odczuwa silną presję, żeby wyrobić się z pracą. 

„Presja czasu zmusza nasz mózg do skupienia się na detalach. Mocniej aktywuje się lewa półkula mózgu i blokuje dostęp do szerszego myślenia o tym, co możemy zrobić. Presja, stres, niezadowolenie z sytuacji, to wszystko sprawia, że skupiamy się na tym, żeby jak najszybciej znaleźć rozwiązanie” – pisze Steven Kotler. 

Naukowiec radzi znaleźć „czas nieczas”, dla niego to pora, kiedy wszyscy inni w domu jeszcze śpią, a on może się relaksować. Osobiście nie jestem za tym pomysłem, bo mogłoby się okazać, że aby się wyrobić, trzeba byłoby wstawać przed świtem – a sen jest najważniejszy dla naszej odporności i zdrowego funkcjonowania.

Wyjściem jest znalezienie wolnej godzinki dla siebie gdzieś w ciągu dnia. Jak podkreśla Kotler, warto ją spędzić wśród przyrody. Badania pokazują, że intensywne i obecne przebywanie wśród zieleni – i tak, może to być nawet park miejski, byle nie wypełniony po brzegi ludźmi; sprzyja kreatywności. To jest etap, gdzie nasze głowy zwyczajnie odpoczywają od bodźców, by tym chętniej i mocniej popracować później. 

Kreatywność żywi się wiedzą. Uwielbiam amerykańskie powiedzenie: „Think outside the box”, myśl poza schematami. Kotler udowadnia, że aby wcielić je w życie, trzeba mieć całkiem sporą wiedzę. Naukowiec przytacza eksperyment przeprowadzony na amerykańskiej uczelni. Jedna grupa studentów dostała słówka i miała do nich wymyśleć rymy. Druga nie dostała słówek i została również poproszona o rymowanki. Wydawałoby się, że druga grupa, która ma nieograniczone możliwości, będzie miała więcej kreatywnych rymowanek. Okazało się, że jest odwrotnie. 

„Czasami biała kartka jest zbyt pusta, żeby coś wymyślić” – podsumowuje Kotler. 

Jeśli jednak bawimy się w takie eksperymenty, gramy w gry – zręcznościowe, kreatywne, rozbudzające myślenie i dbamy o to, żeby nasze doświadczenia nie były ubogie – czyli chętnie się uczymy, poznajemy i eksplorujemy środowisko, to nasza kreatywność wzrasta z każdym jednym doświadczeniem. Wiadomo, że najczęściej wygrywa ta osoba, która nie tylko ma szczęście, ale potrafi budować kreatywną strategię. 

Tekst powstał na podstawie najnowszej książki Stevena Kotlera „The Art of Impossible: A Peak Performance Primer”.   


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.