Wszystkie kształty feminizmu/ „Ciałaczki” Karoliny Sulej

„Wszyscy mamy ciała. Mamy? A może raczej nimi jesteśmy? W jaki sposób są nimi osoby identyfikujące się jako mężczyźni, a w jaki sposób te identyfikujące się jako kobiety? W patriarchalnej kulturze, w której wciąż funkcjonujemy, kobiece ciało jest idealizowane, demonizowane wykorzystywane, modelowane, wyśmiewane, komplementowane, upokarzane, trenowane, oceniane…Każda z nas patrząc w lustro, widzi nie tylko swój realny kształt, ale też wyobrażone ciało. To, w które ubiera nas kultura. Najczęściej czujemy się w nim źle. I najczęściej akceptujemy ten stan jako niezbywalną właściwość naszej kobiecej tożsamości”.*

Tak swoją opowieść o kobietach zaczyna Karolina Sulej. Zatytułowała ją „Ciałaczki”, słowo to pożyczyła od Iwony Demko i Grażyny Wanat. Ciałaczki to kobiety, które działają na rzecz ciał. Bohaterkami Sulej stały się dziewczyny, które znamy, które działają w przestrzeni publicznej. To dzięki nim mamy możliwość skonfrontowania się ze sztywnymi normami, które obowiązują nasze ciała i dzięki nim możemy zmienić swój sposób myślenia, jeśli tylko starczy nam odwagi. Każda z nas może stać się ciałaczką, przekonuje Karolina. 

Pierwszą bohaterką „Ciałaczek” jest Krystyna Kofta. Karolina siada z nią w jej gabinecie i zaczyna rozmowę o cielesności, seksualności i przekraczaniu utartych granic. 

„Mediacje są duszą gry małżeńskiej. Zwykle mediowaniem zajmuje się kobieta. Faceta nie obchodzi układanie się, chyba że dotyczy pozycji w seksie. On mówi czego chce albo nie chce, i tyle. One chodzą na paluszkach dookoła swojego Niedźwiadka, robią minki, przygotowują Miśkowi ulubiony deser. Dają ciała, nie wymawiając się bólem głowy. A niektóre są nawet gotowe obejrzeć mecz ligowy! Wszystko po to, aby osiągnąć cel. Czasami chodzi o kolor ścian czy remont. Bywa, że o dziecko, żeby je mieć teraz, a nie odkładać na święte nigdy, jak się mawiało. Przeważnie kobiecie udaje się osiągnąć sukces, nie siłą, lecz sposobem.” – chłodnym okiem przygląda się ciałaniu Krystyna Kofta w gazetach [Twój Styl]. 

Od lat jest felietonistką „Twojego Stylu”. Ja wzięłam pierwszy numer jaki nawinął mi się pod rękę, z maja 2018 roku. Leżał na stoliku w salonie, zupełnie przypadkowo. Otworzyłam go na stronie „Pole manewru”, to strona Kofty właśnie. Felieton zatytułowała „Chłodnym okiem”. Czytam lead i jestem zachwycona. W punkt! Przykro robi mi się dopiero, kiedy zadaję sobie sprawę, że minęły cztery lata, a jej artykuł jest ciągle aktualny. Dla milionów Polek i kobiet na świecie nie zmieniło się nic. Nadal nie mówimy czego chcemy po męsku, nadal negocjujemy sposobami, często bardzo infantylne rzeczy jak kolor ścian czy wyjazd na urlop. 

Nie dziwię się więc, że Karolina wybrała Krystynę Koftę jako bohaterkę otwierającą „Ciałaczki”. Silna, pewna siebie, inteligentna i piękna kobieta, która stara się jak może zarazić nas feminizmem. Nie głupim i ślepym, który krzyczy, ale tym mądrym. W każdym jej artykule wybrzmiewa: „Proszę, dbaj o siebie kobieto! Jesteś tego warta!”. 

Nina Kowalewska – Motlik spełnia kobiece fantazje, kiedyś jako wydawca, dziś w swojej perfumerii. Były lata ’90, a ona „stała w kolejce w mięsnym i pytała kobietę obok: O czym pani marzy? Potem to samo w kolejce w rybnym. I w piekarni.”* To ona wydawała w Polsce pierwsze harlequiny. 

Paulina Młynarska prowadziła i tworzyła programy dla kobiet, aż doszła do wniosku, że i tak, mimo jej feministycznego podejścia, w jakiś przewrotny sposób, telewizja szufladkuje kobiety. Wtedy odeszła. 

Pani na wizji musi wyglądać nieskazitelnie. Figura bogini, pełny makijaż, wysokie obcasy – masz być zrobiona. Uśmiech od ucha do ucha. No i najważniejsze, żeby włosy były ułożone. „Z włosami zawsze jest problem” – podkreśla Paulina. 

Trudno uwierzyć, że w mediach to kobiety upokarzają kobiety. A zdarza się tak często. Otwierasz skrzynkę mailową, a tam wiadomość od naczelnej, na szczęście do wszystkich: „proszę ubierajcie się zgodnie ze standardami, bo wyglądacie jak wieśniaki mazurskie”. 

„Nagle orientujesz się, że to nie żadna błahostka. To jest ogromne cierpienie, bo ludzie się siebie wstydzą. A jeśli ja się przełamię i dam ci siłę, żebyś ty się przełamała, to w końcu urośnie z tego moc pozwalająca na to, żebyśmy wszyscy sobie z tym radzili.” – mówi Karolinie Aleksandra Domańska. 

Kojarzyłam Olę z serialu „O mnie się nie martw”. Zajrzałam kiedyś na jej Instagram, szukałam informacji do artykułu. Piękna, uśmiechnięta dziewczyna z telewizji. Mogłaby sprzedać wszystko. Nie zaczęłam jej obserwować, bo była dla mnie jedną z wielu aktorek. Kiedy jednak trafiłam na jej nowy profil, ten stary skasowała, trafiałam na prawdziwą kobietę – bez retuszu. Tak jak Karolina zachwyciłam się hasztagiem #ciałoboginizanicsięniewini. 

O ciałach bogiń, Karolina rozmawia z modelką Martą Dyks, z Margaret, z Betty Q, czy Ka Katharsis. Zarówno Betty Q jak i Kasię – Ka Katharsis podziwiam za odwagę. Obie zajmują się performansem. Występują na scenie, oswajając ludzi z doświadczaniem ciała. Ka ma wyjątkowy wygląd nawet poza sceną, więc przyciąga wzrok ludzi, którzy ją mijają. Wiem, ile hejtu wylewa się na osoby, które są inne. Ka Katharsis tylko swoją nieustępliwością i siłą może wywalczyć sobie miejsce w społeczeństwie, które często nie rozumie i nie chce zrozumieć odmienności.  

„Ciałaczki” to ciałopozytywność/ ciałoneutralność, feminizm i pozytywna seksualność. 

„Pozytywna seksualność to taka, która traktuje wszystkie konsensualne (czyli odbywające się za zgodą zaangażowanych stron) aktywności seksualne jako z gruntu zdrowe i przyjemne. Co ważne – nie ocenia.” – wyjaśnia Karolina. 

To tematy, które przerabiane i trawione są przez media nieustannie i bez wytchnienia. Na szczęście dla nas wszystkich diametralnie zmieniło się podejście do nich. Już nie wytyczamy jednej, właściwej ścieżki, ale pozawalamy sobie na pewną wolność, wsłuchujemy się w swoje ciała i staramy się odpowiadać na ich potrzeby. Nawet dziś, przez przypadek usłyszałam w telewizji śniadaniowej rozmowę o zaciśniętych szczękach – „ciało pamięta, nawet jeśli my zapomnieliśmy”, powiedziała ekspertka. 

Dziewczyny zajmujące się seksualnością od razu podchwyciłyby temat. Zaciśnięte szczęki oznaczają spięte ramiona i spięte mięśnie dna miednicy. Trzeba pracować nie tylko nad ciałem, ale i nad psychiką. Rozluźnienie to droga do szczęścia. Podobne jak zrozumienie swojej biologii i seksualności. Ale z tym u nas krucho. Nawet jeśli posiadamy wiedzę, to zawodzi nas wprowadzanie jej w życie. 

Karolina Sulej rozmawia z kobietami, które pracują z ciałem i psychiką. Tymi, które tworzą takie miejsca jak Instytut Pozytywnej Seksualności, gdzie prowadzone są zajęcia i terapie. O edukacji młodzieży rozmawia z dziewczynami, które działają w Pontonie. Razem z Martą Niedźwiedzką, która prowadzi podcast „O zmierzchu” i jest współautorką książki „Slow seks” , rozmawia o poszukiwaniu swojej seksualności i seks shopach.  

„Nie można powiedzieć, że Marysia Kowalska ma po prostu problem z seksem. Trzeba zabaczyć czy Marysia ma kontakt ze swoim ciałem i jak je widzi. Jak przeżywa seks? Jak jej otoczenie na nią wpływa? Czy podtrzymuje na przykład obawy Marysi przed przed seksualną emancypacją?”* – mówi Niedźwiedzka. 

Karolina siada ze swoimi bohaterkami, słucha jak opowiadają o swoim życiu, o decyzjach, które okazały się przełomowe, o ich pracy i satysfakcji jaką ona im przynosi. Bierze udział w warsztatach, przełamuje swoje lęki i odkrywa w tych doświadczeniach coś nowego dla siebie. Ale również i dla nas.

Na koniec opowiada nam o sobie. To bardzo szczególny moment, bo autorzy reportaży często zostają w cieniu. Liczy się przecież bohater. Ale Karolina jest kobietą, jest ciałaczką, to dzięki jej pracy w nasze ręce trafiła ta wspaniała książka. Składa się na nią dwadzieścia jeden rozmów otwierających głowę. 

„Nasze ciała mają głos. My mamy głos. Idziemy razem. Ta książka jest jak wielka demonstracja, wspólny marsz w trosce o to, żebyśmy mogły być kobietami w naszym kraju na naszych warunkach.” – pisze Karolina. 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.