Święto kwiatów

Zielono mi! Na Mysiej 3 w Warszawie po raz kolejny świętowaliśmy nadejście wiosny. Święto kwiatów sprawiło, że w kameralnej przestrzeni domu towarowego zrobiło się naprawdę zielono. Można było kupić przepiękne kwiaty: lawendy, bratki, stokrotki, pierwiosnki, jaskry, a także ciągle modne kaktusy i sukulenty. Skorzystać z porad jak o nie dbać, a jeśli ktoś miał młode zaszczepki mógł się nimi wymienić. Święto kwiatów to jednak nie tylko kwiaty, to także spotkania i rozmowy przy kawie i pączku oraz zakupy. Wszystko w rytmie slow. 

Plakat promujący wydarzenie.

Kwiatek do kwiatka

Pierwsze wiosenne kwiaty, które można kupić równie pięknie wyglądają we wnętrzach, co na balkonie, czy w ogrodzie. Ja osobiście kupuję je w ilościach nieograniczonych – najpierw rozstawiam na parapetach, a później te które się nadają dołuję w ogrodzie. Stąd, co roku na wiosnę czekam i z niecierpliwością obserwuję ziemię i wschodzące pierwsze przebiśniegi, krokusy, hiacynty, żonkile, czy stokrotki. 

W tym roku zatrzymałam się już przed wejściem na Mysią 3, bo moją nową miłością są jaskry. Wypatruję tych najładniejszych, w mocnych kolorach. Zastanawiam się, dlaczego tak późno dostrzegłam ich wyjątkową urodę. Mam też słabość do kaktusów, szczególnie tych małych, które kupuje się po kilka sztuk i sadzi w dużych szklanych wazonach. Więc jak tylko obejrzałam wszystkie jaskry, przeniosłam się na stoisko Gdzie kaktus rośnie, gdzie znaleźć można było najpiękniejsze maleńkie kaktusiki jakie widziałam. Schodziły tak szybko jak świeże bułeczki, więc żeby porozmawiać o kaktusach i wybrać swoje, trzeba było odstać chwilę w kolejce. 

Kaktus od Gdzie kaktus rośnie/ fot. strona FB marki

Złote oko i zakupy w rytmie slow

Idąc na górę zatrzymałam się przy dziewczynach na wejściu, bo kątem oka zobaczyłam pieniążka, piękną roślinkę o grubych, ale drobnych liściach. Stał na dolnej półce w pięknej doniczce. Tuż obok pięknego, żółtego jaskra. 

Jakier/ KMNAmie

Na ostatnim piętrze na Mysiej 3 jest przestrzeń, gdzie zwykle można zjeść i zrobić zakupy. Lubię to miejsce, bo nie jest tak przepełnione i oblegane jak duże wydarzenia, gdzie wystawców sprowadza się wręcz w ilościach hurtowych. Tu można spokojnie pochodzić, pogadać, obejrzeć i przymierzyć. Nie ma tu tak ogromnego wyboru jak na dużych targach, ale zawsze – ile razy bym tu nie była, znajduję rzeczy piękne i wyjątkowe. Wystarczy wspomnieć, że na Mysiej znajdziecie takie marki jak Elementy (na stałe na drugim piętrze), a na targach pokazują się między innymi Animal Kingdom ze swoją biżuterią, Łyko, które znane jest z najpiękniejszych lnianych kimon, Miss Liberte ze swoją piękną i seksowną bielizną, czy Kopi, którego biżuterię kocha świat mody.  

Biżuteria Kopi/ KMNAmie

Zaraz na wejściu skusił mnie zapach kawy, której nigdy nie potrafię sobie odmówić. Podobnie mam z ciastami od Ciastko z dziurką (które znajdziecie na Wilczej). Wszyscy się śmieją, że moje motto: „zaczynaj dzień od deseru, bo życie bywa krótkie” jest jak strzał w dziesiątkę, do zastosowania w każdych okolicznościach i o każdej porze. Polecam!

Jak każda kobieta kocham zakupy całym swoim sercem, tym bardziej jak mam tyle wyjątkowych rzeczy do wyboru. Zatrzymałam się przy miodach, które były aromatyzowane owocami – nie wiem, czy jedliście miody z miętą, czarną porzeczką, maliną, czy kakao? Mało spotykane i całkiem smaczne. Znajdziecie je w ofercie Pasieki Rodziny Sadowskich. Następnie ruszyłam po napary ziołowe od Sela Herbals – w ich bogatej ofercie znajdziecie mieszanki, które oczyszczą organizm, wspomogą metabolizm, czy dodadzą energii. 

Na koniec zostawiłam przyjemność odkrywania nowych marek, obejrzałam biżuterię, lniane sukienki, piękne turbany, ceramikę i artystycznie plecione makramy. Oto kilka marek, które szczególnie mnie urzekły. 

Fusku

„to niewielka pracownia ceramiczna, skupiająca się na zdobieniu porcelany w minimalistyczne, autorskie wzory, inspirowane między innymi kobiecym ciałem nawiązującym do różnych odsłon Wenus, konturami liści, chartów, pojawia się nawet różowa gruszka. Każdy wzór nanoszony jest ręcznie, a następnie wypalany w piecu, rozgrzanym jak policzki – aż do czerwoności. Nazwa Fusku pochodzi od fusów z dna kubka, a twórcy są parą, która zawsze marzyła, o swojej wspólnej pracowni i tworzeniu urokliwych bibelotów.”*

Talerzyk Fusku/ fot. strona marki

MUAstudios

Talerzyki, miseczki w dzikich kształtach i przepięknych kolorach. Jedne malowane są tak, że wyglądają jak wzburzone morze, inne jak złoty piasek sięgający horyzontu różowego nieba, wszystkie są unikatowe, nie przypuszczam żeby w ofercie MUA studios można było znaleźć dwa identyczne talerzyki. Każdy z nich jest przecież malowany ręcznie. Każdy z nich jest wyjątkowy. Mnie przyciągają nie tyle kształtem, co kolorem – kobalt miesza się na nich z błękitem, jest róż, jest złoto i mój ulubiony odcień morskiej zieleni. 

Talerzyki MUAstudios/ fot. instagram marki

Luna Mood Jewellery

Perły, księżyce, Maryjki w złocie i srebrze, bransoletki z muszli – najmodniejsze w tym sezonie znajdziecie w ofercie Luna Mood Jewellery. Wszystko bardzo delikatne, subtelne i przyciągające wzrok i nieco magiczne jak sama marka, która inspiruje się kształtem księżyca. 

Kolczyki z naturalną perłą Luna Mood Jewellery/ fot. instagram marki

Line

Proste, ponadczasowe i przede wszystkim lniane, takie są ubrania od Line. Miłe i delikatne w dotyku, proste w noszeniu. Nie trzeba do nich wiele wysiłku – można założyć prostą w formie sukienkę i już być stylowo ubraną. Koszulowe bluzki świetnie łączą się ze spodniami czy spodenkami z lnu, ale dla miejskich dziewczyn idealnie sprawdzą się w połączeniu z dżinsami. 

Lniana koszula od Line/ fot. strona marki

Plus za to, że są w stu procentach naturalne i szyte w Polsce. 

Looks by Luks

Jeśli szukacie niebanalnego nakrycia głowy to zobaczcie jakie piękne turbany znajdziecie w ofercie Looks by Luks. Wyglądają super egzotycznie, sprawdzą się na wieczorne wyjścia i na upalne dni na plaży. Są bardzo kobiece i działają jak magnes, nie można od nich oderwać oczu. 

Turbany od Looks by Luks/ fot. strona marki

*Fusku/ skorzystałam z opisu marki, który jest równie fajny, co ich kubeczki i talerzyki/


2 myśli w temacie “Święto kwiatów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.