Jeśli łowić to tylko złote rybki/ „Smutek ryb” Hanny Krall to rozmowy nie tylko o łowieniu

Jak to się stało, że znana reporterka, rozmawiająca z „dużymi Rybami” trafiła do „Wiadomości wędkarskich”? I jak zamieniła rozmowy o łowieniu w rozmowy o życiu z wybitnymi umysłami? „Smutek ryb” to cykl rozmów z „Wiadomości wędkarskich”, który właśnie ukazał się w formie książki. Idealny na świąteczny czas – bo czy zbliżające się święta, to nie … More Jeśli łowić to tylko złote rybki/ „Smutek ryb” Hanny Krall to rozmowy nie tylko o łowieniu

Pragologia Mariusza Szczygła

Dziennikarz, reportażysta, ale przede wszystkim wielbiciel i znawca Pragi. Po wielu latach męczarni odpowiadania na pytania o te miejsca w Pradze, które odwiedzić trzeba albo odwiedzić warto, zdecydował się na wydanie przewodnika. „Osobisty przewodnik po Pradze” zwykłym przewodnikiem nie jest. I jest to konsekwencja tego, że Mariusz Szczygieł uwielbia barwne historie i anegdoty. W książce … More Pragologia Mariusza Szczygła

Komu będzie po drodze?

Zielone, czerwone, zeberka, pieszy i samochód… albo się uda albo krach. Patrzysz na zegarek, nie, nie możesz się spóźnić, pociąg nie poczeka. Uf, jesteś na czas, na tablicy wyświetla się właśnie komunikat: pociąg opóźniony o 50 minut, z megafonu słychać: za opóźnienie przepraszamy. Olga Gitkiewicz zaprasza na do wspólnego podróżowania, i niech nie zmyli Was … More Komu będzie po drodze?

W pogoni za Zuzanną/ „Cień w cień. Za cieniem Zuzanny Ginczanki”

„Oto głoszę namiętność i mądrość ciasno w pasie zrośnięte jak centaur” [O Centaurach] pisała Zuzanna Ginczanka, a może Sara Pola Gincburg. Zbyt młoda by pisać z taką mądrością wiersze o życiu, zbyt piękna by umierać tragiczną śmiercią. Jej wiersze przeszły do historii, podobnie jak jej uroda. Tropem Ginczanki rusza Jarosław Mikołajewski, który nie może się … More W pogoni za Zuzanną/ „Cień w cień. Za cieniem Zuzanny Ginczanki”

Tam gdzie zaczynał się las, tam gdzie ją mogły ponieść bose stopy/ „Domy Bezdomne” Doroty Brauntsch

Dopóki w domu mieszka człowiek, ten dom żyje. Ta myśl przenika do naszej świadomości z każdej strony książki Doroty Brauntsch „Domy bezdomne”. Czerwona cegła, duże okna zamykane na malowane okiennice, lekko wypaczone drzwi i przeciekający dach…stary dom stojący najczęściej wśród zarośli sadu, czy ogrodu i wszechobecna cisza. Tak wyglądają domy, które fotografuje Dorota, tak wyglądają … More Tam gdzie zaczynał się las, tam gdzie ją mogły ponieść bose stopy/ „Domy Bezdomne” Doroty Brauntsch